Kolejna specjalizacja Microsoft w naszym portfolio

We did it again! Zdobyliśmy kolejną specjalizację Microsoft

Uwielbiamy dzielić się takimi informacjami – nasz zespół zdobył specjalizację „Modernize Endpoints” w programie partnerskim Microsoft. Co to oznacza? Że naprawdę wiemy, jak ulepszać, zabezpieczać i zarządzać urządzeniami końcowymi w środowiskach biznesowych, wykorzystując technologie dostarczane przez tego producenta.

Tę specjalizację mogą zdobyć tylko partnerzy Microsoft, którzy mają szeroką wiedzę, duże doświadczenie, odpowiednie certyfikaty i udokumentowane sukcesy w dostarczaniu kompleksowych rozwiązań zaprojektowanych dla hybrydowego miejsca pracy.

Modernizacja punktów końcowych obejmuje między innymi wdrażanie nowoczesnych systemów operacyjnych, zabezpieczenia przed zagrożeniami oraz dostarczanie wydajniejszych i elastyczniejszych narzędzi pracy, także tej zdalnej.

Tym samym możemy się dziś pochwalić tytułem Solutions Partner firmy Microsoft w obszarach: Infrastructure (Azure), Data & AI (Azure), Digital & App Innovation (Azure), Modern Work i Security.

A w ich ramach specjalizacjami:

  • Adoption and Change Management
  • Infra and Database Migration
  • Calling for Microsoft Teams
  • Meetings and Meeting Rooms for Microsoft Teams
  • Teamwork Deployment
  • Infra and Database Migration
  • Identity and Access Management
  • Threat Protection
  • Modernize Endpoints

Status Solution Partner oznacza także, że możemy dać naszym klientom jeszcze więcej. Mamy dostęp do zasobów, specjalistycznej wiedzy, najnowszych technologii i narzędzi Microsoft oraz do profesjonalnego wsparcia. A to przekłada się lepsze możliwości obsługi klientów oraz możliwość dostarczania im spersonalizowanych rozwiązań opartych na platformie Microsoft.

Zainteresowani? Zapraszamy do kontaktu.


Więcej aktualności

Raport Thales Data Threat - co oznacza dla AI i agentów
29.03.2026
magdalenagrochala

Raport Thales Data Threat 2026. Era AI i agentów nowym wyzwaniem dla bezpieczeństwa danych

28% naruszeń danych to wciąż efekt błędu ludzkiego. W 2026 roku jest on potęgowany przez rozproszenie narzędzi bezpieczeństwa oraz brak kontroli nad tym, co widzą i robią w naszej sieci agenty AI. To główne wnioski z najnowszego raportu Thales Data Threat 2026.

Wyniki badania przeprowadzonego wśród 3100 liderów IT i bezpieczeństwa z 20 krajów nie pozostawiają złudzeń. Tradycyjne podejście do ochrony danych musi ustąpić miejsca nowoczesnej platformizacji i silnej ochronie tożsamości.
AI i agenty. Nowe zagrożenie wewnętrzne według Thales Data Threat
Sztuczna inteligencja przestała być jedynie narzędziem wspierającym pracę, a stała się fundamentem działań operacyjnych. Z raportu wynika, że aż 34% przedsiębiorstw już korzysta z agentów AI, a 73% planuje ich wdrożenie w ciągu najbliższego roku. To rodzi nowe ryzyka i obowiązki.

Wzrost budżetów. O 50 procent wzrosła rok do roku liczba organizacji przeznaczających swoje budżety na bezpieczeństwo dedykowane AI.
Niekontrolowany dostęp. Agenty AI, mające zdolność do autonomicznego przeszukiwania zasobów, mogą stać się nowym typem zagrożenia wewnętrznego (insider threat), jeśli organizacja nie posiada pełnej widoczności i klasyfikacji swoich danych.
Dezinformacja. Aż 97% respondentów zgłosiło szkody wynikające z fałszywych informacji wygenerowanych przez AI (np. deepfake BEC czy ataki na wizerunek).

Tożsamość na celowniku
Tegoroczny raport wskazuje na wyraźny trend: atakujący coraz częściej uderzają w fundament dostępu do zasobów. Kradzież i przejęcie poświadczeń (credentials) to najszybciej rosnący typ ataku w chmurze. Dane tożsamości awansowały z 10. na 6. miejsce na liście najczęstszych celów cyberataków, co potwierdza, że ochrona tożsamości jest dziś priorytetem.
Pułapka nadmiaru narzędzi i konieczność platformizacji
Co więcej, złożoność operacyjna staje się barierą nie do przejścia. Średnia liczba dostawców chmury wzrosła do 2,26, a liczba aplikacji SaaS w typowej organizacji to już średnio 89.

Tool sprawl. W obszarze ochrony danych firmy używają średnio 7 różnych narzędzi, co paradoksalnie zwiększa ryzyko błędu ludzkiego (odpowiedzialnego za 28% naruszeń).
Rozwiązanie. Raport jednoznacznie wskazuje na konieczność platformizacji – odejścia od punktowych, niekompatybilnych rozwiązań na rzecz zintegrowanych platform bezpieczeństwa, które zapewniają spójną kontrolę nad danymi niezależnie od ich lokalizacji.

Jak Integrity Partners odpowiada na wyzwania wymienione w Thales Data Threat?
Jako partner firmy Thales, lidera w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i ochrony danych, Integrity Partners dostarcza rozwiązania, które bezpośrednio adresują kluczowe problemy zdiagnozowane w raporcie:

Silna specjalizacja w Identity Security. Rozumiemy, że tożsamość jest dziś kluczem do bezpieczeństwa. Oferujemy zaawansowane systemy zarządzania dostępem i uwierzytelnianiem, które chronią przed kradzieżą poświadczeń – najczęstszą przyczyną incydentów w chmurze.
Bezpieczne wdrażanie Microsoft 365 Copilot. Wykorzystujemy naszą unikalną ekspertyzę, aby transformacja z wykorzystaniem AI była bezpieczna. Pomagamy w klasyfikacji danych i ustawieniu odpowiednich uprawnień. Tym samym eliminujemy ryzyko tego, że agenty AI uzyskają dostęp do wrażliwych informacji (zjawisko oversharingu).
Podejście platformizacyjne. Zamiast kolejnych, izolowanych narzędzi, wdrażamy zintegrowane architektury bezpieczeństwa. Wykorzystujemy między innymi rozwiązania z portfolio Thales, aby zapewnić naszym klientom pełną suwerenność cyfrową i kontrolę nad danymi w środowiskach hybrydowych i multicloud.

O firmie Thales
Thales to światowy lider w dziedzinie zaawansowanych technologii, specjalizujący się przede wszystkim w cyberbezpieczeństwie. Firma dostarcza rozwiązania do ochrony danych, tożsamości i infrastruktury krytycznej. Korzystają z nich największe instytucje finansowe, rządy, a także korporacje na całym świecie. W portfolio Thales znajdują się m.in. wiodące technologie szyfrowania, zarządzania dostępem (IAM) oraz ochrony danych w chmurze.

Cały raport Thales Data Threat 2026 możesz pobrać ze strony: https://cpl.thalesgroup.com/events/2026/key-findings-data-threat-report

Chcesz dowiedzieć się, jak zabezpieczyć swoją organizację przed wyzwaniami ery AI? Skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Health Challenges Congress - relacja z wydarzenia z udziałem Integrity Partners i Palo Alto Networks
27.03.2026
magdalenagrochala

Integrity Partners z Palo Alto Networks na Health Challenges Congress

Rośnie liczba cyberataków na placówki medyczne. To sprawia, że cyberodporność staje się jednym z kluczowych tematów dla sektora ochrony zdrowia. Podczas tegorocznego Health Challenges Congress eksperci Integrity Partners wspólnie z Palo Alto Networks dyskutowali o tym, jak skutecznie chronić organizacje medyczne przed nowymi zagrożeniami.

Sektor ochrony zdrowia to obecnie jeden z najbardziej wymagających obszarów pod kątem cyberbezpieczeństwa. Cyfrowa transformacja placówek medycznych z jednej strony przynosi ogromne korzyści pacjentom, z drugiej jednak otwiera nowe drzwi dla cyberprzestępców. Jak wynika z raportu Palo Alto Networks „5 Trends Shaping Healthcare Cybersecurity”, aż 92% organizacji z sektora ochrony zdrowia doświadczyło ataku cybernetycznego w 2024 roku.

Z czym mierzy się dziś sektor medyczny?

Wzrost powierzchni ataku. Gwałtowny rozwój Internetu Rzeczy w medycynie (IoMT, Internet of Medical Things)) sprawia, że zabezpieczenie każdego punktu styku staje się kluczowe.
Wysoka wartość danych. Dane medyczne są na czarnym rynku bardzo cenne, co czyni placówki zdrowia priorytetowym celem dla grup przestępczych.
Ciągłość działania. W ochronie zdrowia nie ma miejsca na przestoje. Atak ransomware na systemy szpitalne to nie tylko problem biznesowy, ale przede wszystkim zagrożenie dla życia.

Głos Integrity Partners w dyskusji o cyberodporności sektora medycznego podczas Health Challenges Congress
Health Challenges Congress to jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych przyszłości systemu ochrony zdrowia w Polsce. Co roku kongres gromadzi tysiące ekspertów, decydentów i przedstawicieli biznesu, którzy dyskutują o kluczowych wyzwaniach stojących przed sektorem zdrowia.

Integrity Partners dołączył do tegorocznej edycji konferencji wspólnie ze swoim strategicznym partnerem – firmą Palo Alto Networks. To światowy lider w dziedzinie cyberbezpieczeństwa.

Przedstawiciel naszej firmy wziął także udział w panelu dyskusyjnym „Cyberodporność: jak zmienia się krajobraz cyberbezpieczeństwa w ochronie zdrowia”. Eksperci rozmawiali o rosnącej liczbie cyberzagrożeń oraz o tym, jak budować odporność cyfrową organizacji medycznych.

Wniosek z dyskusji był jednoznaczny – w dobie AI i IoMT fundamentem bezpieczeństwa szpitali musi stać się architektura Zero Trust. Coraz większego znaczenia nabiera także skuteczne zabezpieczanie cyfrowych tożsamości (Identity Security). Rośnie także rola platformizacji, czyli konsolidacji rozproszonych narzędzi bezpieczeństwa w jeden spójny ekosystem.

Integrity Partners od lat realizuje projekty dla organizacji z sektora ochrony zdrowia. Wspiera je w ochronie danych medycznych, zabezpieczaniu infrastruktury IT, a także w budowaniu odporności na cyberzagrożenia. Udział w Health Challenges Congress był kolejną okazją do rozmów o tym, jak skutecznie podnosić poziom bezpieczeństwa cyfrowego w jednym z najbardziej wymagających sektorów gospodarki.

Chcesz dowiedzieć się, jak zabezpieczyć swoją placówkę przed nowoczesnymi zagrożeniami? Skontaktuj się z naszymi ekspertami już dziś.

Czytaj więcej
Wdrożenie Microsoft 365 Copilot
19.03.2026
magdalenagrochala

Wdrożenie Copilota. Bezpieczna i skuteczna adaptacja sztucznej inteligencji w organizacji

Wdrożenie Copilota w firmie to proces, do którego należy podejść z uwagą i zaangażowaniem. Nieodpowiednie przygotowanie do niego może mieć poważne konsekwencje. Do najdotkliwszych należą ujawnienie poufnych danych, a także naruszenia compliance i polityk RODO. Aby pomóc firmom uniknąć tych trudności, eksperci Integrity Partners przygotowali kompleksowy program wdrożenia Microsoft 365 Copilot w przedsiębiorstwach. Na czym polega i co daje firmom? Wyjaśniamy.

Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że sztuczna inteligencja naprawdę pomaga w codziennej pracy. Co więcej – pracownicy chcą z niej korzystać. Dane są jednak alarmujące. Z analiz Microsoft wynika, że aż 78% użytkowników wdraża w pracy rozwiązania AI na własną rękę. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że firma traci kontrolę nad tym, gdzie i w jaki sposób przetwarzane są jej dane. A to z kolei prowadzi do problemów ze zgodnością z przepisami. Podnosi też ryzyko utraty reputacji i zaufania klientów oraz kontrahentów.

Dlatego tak ważne jest to, aby pracodawca zapewnił zespołom sprawdzone i bezpieczne narzędzia sztucznej inteligencji. Takim rozwiązaniem przeznaczonym dla firm jest Microsoft 365 Copilot.
Konsekwencje wdrożenia Copilota bez wsparcia ekspertów
Wdrożenia Microsoft 365 Copilot to jednak nie tylko włączenie nowej funkcji w Wordzie czy Teamsach. To wprowadzenie do organizacji potężnego silnika wyszukiwania i analizy danych. Samodzielna implementacja, bez audytu uprawnień i przygotowania odpowiednich procedur, może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Dodatkowo sztuczna inteligencja ma być narzędziem podnoszącym wydajność i konkurencyjność firmy. Musi zatem przynieść odpowiednie efekty. Żeby tak było, konieczne jest zidentyfikowanie obszarów, w których AI może realnie wspomóc pracę, oraz przeszkolenie pracowników.

Bez przeprowadzenia takich działań firma naraża się na:

wyciek danych wewnętrznych,
merytoryczne błędy w treściach generowanych przez AI,
rozprzestrzenianie zjawiska shadow AI,
brak zwrotu z inwestycji (ROI),
niechęć pracowników do korzystania z narzędzia.

Wdrożenie Copilota – etapy
Znając możliwości Copilota i wyzwania stojące przed firmami wdrażającymi AI, eksperci Integrity Partners przygotowali autorski program implementacji Microsoft 365 Copilot. Proces, który w jego ramach przeprowadzają w firmach, obejmuje 4 etapy: assessment, wdrożenie, adaptację i rozszerzenie narzędzia o agentów AI.

[caption id="attachment_7876" align="aligncenter" width="1200"] Jak wdrożyć Microsoft 365 Copilot?[/caption]
Assessment
Assessment to etap analizy środowiska. Jego celem jest sprawdzenie, czy organizacja jest gotowa na bezpieczne i skuteczne wdrożenie Microsoft 365 Copilot. Obejmuje ocenę architektury informacji, bezpieczeństwa, konfiguracji usług M365 oraz procesów związanych z zarządzaniem danymi. Wynikiem jest raport gotowości oraz rekomendacje dotyczące niezbędnych zmian technicznych lub organizacyjnych.

Buduje fundament bezpieczeństwa i zgodności. I to zanim Copilot zacznie działać. Assessment pozwala wykryć nadmierne uprawnienia, błędnie udostępnione zasoby oraz nieaktualne lub nieuporządkowane dane.
Określa realne potrzeby biznesowe i kierunek wdrożenia. Analiza środowiska i rozmowy z działami biznesowymi pomagają zrozumieć, gdzie Copilot przyniesie największą wartość, jakich funkcji będą potrzebować użytkownicy oraz jakie scenariusze użycia są priorytetowe.
Pozwala wykryć luki techniczne i organizacyjne. Kiedy? Zanim pojawią się problemy na produkcji. Assessment ujawnia braki w konfiguracji, architekturze informacji, zabezpieczeniach czy procesach zarządzania danymi.

Wdrożenie
Wdrożenie jest momentem, w którym organizacja przechodzi od diagnozy do właściwego uruchomienia Copilota. Obejmuje on zarówno konfigurację techniczną, jak i przygotowanie organizacji do bezpiecznego przetwarzania danych przez systemy AI. To kluczowy etap, ponieważ determinuje stabilność działania Copilota, jego zgodność z wymogami bezpieczeństwa oraz jakość danych, które będą podstawą generowanych wyników.

Przekłada strategię na działający system. Konfiguruje środowisko, dane i zabezpieczenia, dzięki czemu Copilot faktycznie działa zgodnie z potrzebami biznesu i politykami firmy.
Minimalizuje ryzyko błędów i podnosi zgodność. To na tym etapie wdrażane są MFA, Conditional Access, etykiety poufności, DLP i governance.
Zapewnia skalowalność i stabilność narzędzia. Poprawnie przygotowana infrastruktura Copilota, indeksowanie i konektory danych gwarantują, że rozwiązanie będzie szybkie, powtarzalne i łatwe do rozszerzania na kolejne zespoły i scenariusze.

Adaptacja
Adaptacja to etap, w którym Microsoft 365 Copilot przestaje być projektem technologicznym, a zaczyna realnie wpływać na sposób pracy zespołów. To proces, który obejmuje przygotowanie użytkowników, pilotaż, budowanie kompetencji, wymianę wiedzy oraz rozwijanie praktycznych scenariuszy wykorzystania narzędzia.

To właśnie na tym etapie organizacja zaczyna dostrzegać wymierne korzyści. Jakie? Przede wszystkim oszczędność czasu, automatyzację zadań, większą produktywność oraz lepsze wykorzystanie własnych danych.

Przekłada technologię na realną wartość biznesową. To etap, w którym użytkownicy zaczynają korzystać z Copilota w codziennych procesach – dzięki temu pojawiają się faktyczne oszczędności czasu i usprawnienia pracy.
Buduje kulturę kompetencji cyfrowych i odpowiedzialnego korzystania z AI. Dobra adaptacja sprawia, że pracownicy wiedzą, jak korzystać z narzędzia świadomie, bezpiecznie i efektywnie – a to kluczowe przy pracy z danymi.
Zapewnia skalowalność i długofalowe powodzenie projektu. Bez solidnej adaptacji nawet najlepiej skonfigurowane wdrożenie nie przyniesie trwałych rezultatów. Ten etap przygotowuje organizację do rozwoju i rozszerzania programu na kolejne zespoły i procesy.

Rozszerzenie o agentów AI
Rozszerzenie Copilota o agentów AI to etap, w którym organizacja zaczyna wykorzystywać sztuczną inteligencję nie tylko jako narzędzie wspomagające pracę w Outlooku, Teams czy SharePoint, ale także jako platformę do tworzenia własnych, wyspecjalizowanych miniaplikacji. Dzięki agentom AI firma może automatyzować procesy, przetwarzać dane w sposób dopasowany do własnych potrzeb i budować rozwiązania, które realnie odciążają zespoły w powtarzalnych zadaniach.

Co istotne – proces tworzenia agentów zaczyna się już podczas Assessmentu. To wtedy środowisko jest analizowane pod kątem gotowości organizacji do pracy z platformą agentów, obejmującej między innymi kwestie zarządzania czy bezpieczeństwa. Dzięki temu powstaje fundament pozwalający tworzyć agentów w sposób bezpieczny i zgodny z politykami firmy. Po Assessmentcie organizacja otrzymuje szczegółowe wytyczne, jak przygotować platformę do pracy z agentami. Są one następnie realizowane na etapie wdrożenia.

Rozszerzenie obejmuje różne poziomy zaawansowania:

Copilot Light – najprostsza forma agentów, dostępna bezpośrednio z portalu office.com. Umożliwia każdemu użytkownikowi „wyklikanie” własnego agenta na podstawie źródeł danych firmowych oraz oczekiwanych rezultatów.
Copilot Studio – narzędzie low-code/no-code, które pozwala budować bardziej zaawansowane rozwiązania, wykorzystywane często przez całe działy. W rozszerzonej wersji możliwa jest też integracja z Azure AI, silnikami modeli innych producentów i budowa rozwiązań klasy enterprise.

Rozszerzenie o agentów nie kończy się jednak na technologii. Kluczowym elementem są działania edukacyjne, w tym szkolenia z tworzenia agentów, warsztaty inspiracyjne, w których zespoły identyfikują własne scenariusze, a także promptatony i hackatony, które pomagają budować kompetencje i kulturę innowacji.
Etapy wdrożenia pod opieką ekspertów
Wszystkie te etapy prowadzone są przez wykwalifikowany zespół Integrity Partners. Cały proces wdrożenia składa się nie tylko z wymienionych etapów, ale także z wyodrębnionych w ich ramach modułów. Wszystko po to, aby korzystanie z Copilota w firmach było intuicyjne, bezpieczne, efektywne i korzystne finansowo.

Co ważne, nasi eksperci jako jedni z pierwszych na rynku zdobyli specjalizację Copilot, wprowadzoną przez Microsoft w lipcu 2025 roku. To nie tylko prestiżowy certyfikat. To przede wszystkim potwierdzenie kompetencji, jakie nasza firma ma w obszarze implementacji oraz rozwijania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w ekosystemie Microsoft. Kompetencji, które pozwalają nam skutecznie wspierać organizacje w procesie wdrażania AI.
Odpowiednie wdrożenie Copilota – dlaczego to takie ważne?
Wdrożenie Copilota pod okiem specjalistów jest kluczowe dla zachowania bezpieczeństwa danych. Microsoft 365 Copilot działa w oparciu o istniejące uprawnienia użytkownika. T oznacza, że widzi wszystkie dane, do których użytkownik ma dostęp. Jeśli uprawnienia są nadmierne, Copilot może ujawnić poufne informacje niewłaściwym osobom.

Zbyt szerokie udostępnianie danych (tzw. oversharing) stanowi największe ryzyko. Niepoprawnie udostępnione pliki lub foldery mogą zostać odnalezione i wykorzystane przez Copilota. Dodatkowo, Copilot korzysta z wyszukiwarki Microsoft 365 i indeksu danych SharePoint. Jeśli dane są zindeksowane niepoprawnie, Copilot może je odnaleźć niezależnie od intencji organizacji. Zatem brak klasyfikacji danych i etykiet poufności utrudnia kontrolę nad tym, jakie dane powinny lub nie powinny być przetwarzane przez Copilota.

Co więcej, bez poznania potrzeb użytkowników oraz bez odpowiednich szkoleń – samo narzędzie nie spełni swojej roli. Będzie raczej ciekawostką niż realną pomocą w pracy. Nie poprawi wydajności zespołów i nie odciąży ich od powtarzalnych zadań. Nie przełoży się tym samym na realny zwrot z inwestycji.

Chcesz, aby Twoi pracownicy zaczęli efektywnie korzystać z Microsoft 365 Copilot? Zależy Ci na poprawie wydajności pracy i oszczędności czasu? Skontaktuj się z nami i skorzystaj z naszego autorskiego programu wdrażania Copilota.

 
FAQ – wdrożenie Microsoft 365 Copilot w firmie

Czym różni się Microsoft 365 Copilot od ogólnodostępnych, darmowych narzędzi AI?
Microsoft 365 Copilot działa w ramach ekosystemu Microsoft i wykorzystuje dane oraz uprawnienia już istniejące w środowisku M365. Oznacza to, że nie uczy się na danych klienta ani nie wykorzystuje ich do trenowania modeli publicznych. Kluczowe znaczenie ma jednak właściwa konfiguracja dostępu do danych – Copilot widzi dokładnie to, do czego ma dostęp użytkownik.
Czy Copilot może ujawnić poufne dane?
Tak – jeśli w organizacji występuje nadmierne udostępnianie danych (oversharing) lub brakuje klasyfikacji informacji. Copilot nie omija zabezpieczeń, ale potrafi bardzo skutecznie odnajdywać dane, do których użytkownik ma dostęp. Dlatego audyt uprawnień, etykiety poufności i governance danych są kluczowe przed wdrożeniem.
Czy prompty i dane wpisywane do Copilota „wypływają” poza firmę?
Nie – w przypadku Microsoft 365 Copilot dane, prompty i odpowiedzi pozostają w granicach tenantów M365 i nie są wykorzystywane do trenowania modeli. Warunkiem jest jednak korzystanie z właściwie licencjonowanego Copilota oraz poprawnie skonfigurowanego środowiska.
Czy Copilot jest zgodny z RODO i wymogami compliance?
Tak, ale zgodność nie jest automatyczna. Copilot działa w oparciu o istniejące polityki bezpieczeństwa, DLP, etykiety poufności i retencję danych. Jeśli organizacja nie ma ich poprawnie wdrożonych, ryzyko naruszeń RODO i compliance znacząco rośnie.
Jak ograniczyć halucynacje i błędy merytoryczne generowane przez AI?
Halucynacje można ograniczyć poprzez:

pracę na uporządkowanych i wiarygodnych danych,
jasne scenariusze użycia Copilota,
szkolenia użytkowników z prawidłowego formułowania promptów,
zasadę human-in-the-loop, czyli weryfikację wyników AI przez człowieka.

Copilot wspiera pracę, ale nie zastępuje odpowiedzialności użytkownika.
Kto jest właścicielem treści wygenerowanych przez Copilota?
Treści wygenerowane przez Microsoft 365 Copilot są traktowane jako materiały stworzone w ramach pracy w organizacji, zgodnie z wewnętrznymi zasadami i umowami. Microsoft zapewnia również ochronę prawną (copyright indemnification) przy spełnieniu określonych warunków licencyjnych.
Dlaczego nie warto wdrażać Copilota samodzielnie?
Ponieważ wdrożenie Copilota to nie tylko kwestia techniczna. Bez audytu, governance i adaptacji organizacja ryzykuje:

wycieki danych,
brak efektów biznesowych,
niechęć pracowników do korzystania z narzędzia,
chaos związany z shadow AI.

Wsparcie ekspertów pozwala uniknąć tych problemów i przyspieszyć osiągnięcie ROI.
Od czego firma powinna zacząć, jeśli chce wdrożyć Copilota?
Pierwszym krokiem powinien być assessment gotowości:

audyt uprawnień i danych,
ocena bezpieczeństwa i compliance,
identyfikacja realnych scenariuszy biznesowych,
przygotowanie użytkowników.

Czytaj więcej
Microsoft 365 E7. Świat agentów AI dostępny dla klientów Integrity Partners
12.03.2026
magdalenagrochala

Microsoft 365 E7. Świat agentów AI dostępny dla klientów Integrity Partners

Jak w pełni wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji w organizacji? Dzięki Microsoft 365 E7, czyli nowości w ofercie Microsoft, którego partnerem jesteśmy. Nowy pakiet sprawia, że AI przestaje być jedynie cyfrowym asystentem. Staje się za to autonomicznym uczestnikiem procesów biznesowych. Jak to działa i jakie możliwości daje firmom E7? Wyjaśniamy.
Premiera Microsoft 365 E7. Przełom, na który czekał biznes
9 marca 2026 roku Microsoft oficjalnie zaprezentował Microsoft 365 E7 (Frontier Suite) – najbardziej znaczące rozszerzenie platformy od dekady. To odpowiedź na potrzeby nowoczesnych przedsiębiorstw, które chcą wyjść poza fazę testów AI i w pełni zoperacjonalizować sztuczną inteligencję w każdym dziale firmy.

Nowa oferta będzie dostępna od 1 maja 2026 r., a jej sercem jest koncepcja „agentic AI”. To narzędzia, które nie tylko generują treści, ale wykonują konkretne zadania, podejmują akcje i realizują procesy end-to-end.
Co wchodzi w skład pakietu Microsoft 365 E7?
E7 to nie tylko zestaw licencji, to przede wszystkim kompletny ekosystem zaprojektowany dla organizacji „AI-native”. W odróżnieniu od dotychczasowych planów, E7 nie jest pakietem dodającym pojedyncze funkcje – to pierwszy kompletny zestaw dla firm, które chcą wprowadzić AI w całym przedsiębiorstwie, a nie tylko testować ją w wybranych zespołach. W ramach jednej subskrypcji klienci otrzymują:

Microsoft 365 E5 – sprawdzony plan dla przedsiębiorstw, łączący w sobie komplet aplikacji biurowych wspierających nowoczesną pracę (Microsoft 365), zaawansowane funkcje bezpieczeństwa i zgodności oraz rozbudowane narzędzia analityczne.
Microsoft 365 Copilot – pełna wersja asystenta AI z funkcjami Work IQ, natywnie wbudowana w aplikacje Office.
Microsoft Entra Suite – zaawansowane zarządzanie tożsamością i dostępem (w tym Private i Internet Access).
NOWOŚĆ: Agent 365 – zupełnie nowy produkt, służący jako centrum dowodzenia agentami AI. Umożliwia przede wszystkim ich inwentaryzację, monitorowanie bezpieczeństwa oraz zarządzanie całym cyklem życia agentów wewnątrz organizacji.

Korzyści z zastosowania M365 E7
1. Jeden, kompletny ekosystem aplikacji biurowych, bezpieczeństwa, tożsamości i AI. Brak konieczności łączenia wielu licencji. Wszystko działa jako jeden ekosystem – od Office, przez bezpieczeństwo, aż po agenty.

2. Pełne wykorzystanie Copilota i Work IQ. Najnowsza generacja Copilota (Wave 3) lepiej rozumie kontekst pracy, procesy, historię dokumentów i współpracy w organizacji.

3. Bezpieczne wdrażanie i skalowanie agentów AI. Dzięki Agent 365 firmy mogą kontrolować istniejące agenty. A także nadawać im uprawnienia, monitorować ich działania, automatyzować ich cykl życia, integrować je z Purview, Defender i Entra.

4. Oszczędność kosztów i uproszczenie licencjonowania. Jedno SKU zamiast połączenia wielu planów pozwala na oszczędności.

5. Gotowość na przyszłość – „AI-native enterprise”. E7 jest fundamentem pod budowę organizacji opartych na AI (AI-first). W takich firmach ludzie korzystają z Copilota, a procesy wykonują autonomiczne agenty. Natomiast bezpieczeństwo i tożsamość są centralnie zarządzane, a dane są natywnie wykorzystywane w czasie rzeczywistym.
Dlaczego warto postawić na E7 właśnie teraz?
Prognozy IDC wskazują, że do 2028 roku w środowiskach korporacyjnych będzie działać ponad miliard agentów AI. Microsoft 365 E7 to więc fundament, który pozwala przygotować się na tę przyszłość już dziś. To idealne rozwiązanie dla firm ze wszystkich sektorów, także tych wymagających najwyższego poziomu zgodności, takich jak finanse, energetyka czy służba zdrowia.

Chcesz dowiedzieć się więcej o możliwościach Microsoft 365 E7? Skontaktuj się z ekspertami Integrity Partners już dziś.

Czytaj więcej
Palo Alto Networks i CyberArk łączą się - nowa era ochrony tożsamości i cyberbezpieczeństwa
21.02.2026
magdalenagrochala

Nowa era ochrony tożsamości. Palo Alto Networks finalizuje przejęcie CyberArk

 

Mamy doskonałe wiadomości dla klientów Integrity Partners. Dwaj kluczowi liderzy technologii bezpieczeństwa, z którymi współpracujemy od lat, łączą siły. Palo Alto Networks oficjalnie sfinalizowało przejęcie firmy CyberArk, czyniąc zarządzanie tożsamością (Identity Security, ochrona tożsamości) centralnym filarem swojej strategii.
Dlaczego ochrona tożsamości jest dziś kluczowa?
W czasach masowej cyfryzacji, chmury i ekspansji sztucznej inteligencji tradycyjne granice sieci przestały istnieć. To tożsamość stała się głównym celem ataków. Statystyki są nieubłagane: tożsamości maszynowe przewyższają liczebnie ludzkie w stosunku 80 do 1. Co więcej, blisko 90% organizacji doświadczyło już naruszeń wynikających z nadużyć poświadczeń lub zbyt szerokich uprawnień.

Połączenie potencjału Palo Alto Networks i CyberArk to bezpośrednia odpowiedź na te wyzwania. Pozwala ono zabezpieczyć każdy punkt styku w organizacji – od pracowników, przez maszyny, aż po autonomiczne agenty AI.
Co to połączenie oznacza dla klientów Integrity Partners?
Jako partner obu producentów, widzimy w tej fuzji przełom, który przynosi naszym klientom wymierne korzyści biznesowe i technologiczne. Przede wszystkim:

Koniec „silosów bezpieczeństwa”. Klienci zyskują możliwość zarządzania tożsamością, a także bezpieczeństwem sieci (Network Security) oraz operacjami (SOC) w ramach jednego, spójnego ekosystemu. To radykalnie upraszcza architekturę IT.
Demokratyzacja bezpiecznego dostępu. Rozwiązania CyberArk, dotychczas kojarzone głównie z ochroną kont administratorów, zostają zintegrowane z platformą Palo Alto Networks. Pozwala to objąć rygorystyczną kontrolą każdą tożsamość w firmie, ograniczając ryzyko tzw. lateral movement (przemieszczania się napastnika wewnątrz sieci).
Błyskawiczna reakcja na incydenty. Integracja obu systemów pozwala skrócić czas reakcji na naruszenia oparte na tożsamości nawet o 80%. Automatyzacja przepływu danych między systemami pozwala szybciej wykrywać i blokować próby kradzieży haseł.
Ochrona inwestycji i stabilność. Rozwiązania CyberArk będą nadal rozwijane jako samodzielna platforma, ale ich integracja z ekosystemem Palo Alto Networks oznacza między innymi szybsze wdrażanie innowacji z zakresu AI.
Wsparcie globalnego centrum innowacji. Dzięki wzmocnieniu centrów badawczo-rozwojowych nasi klienci jako pierwsi otrzymają narzędzia gotowe na nadchodzącą falę agentów AI.

Kierunek – platformizacja
Podsumowując, fuzja ta jest dowodem na to, że przyszłość cyberbezpieczeństwa leży w tzw. platformizacji – odchodzeniu od punktowych narzędzi na rzecz zintegrowanych platform. Gwarantuje ona wyższy poziom odporności cybernetycznej, lepszą wydajność operacyjną, a także spokój w budowaniu przewagi konkurencyjnej w erze AI.

Chcesz dowiedzieć się, jak integracja Palo Alto Networks i CyberArk może wpłynąć na architekturę bezpieczeństwa w Twojej firmie? Zapraszamy do kontaktu z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Wdrożenie SailPoint w Grupie LUX MED
18.02.2026
magdalenagrochala

SailPoint IdentityIQ w Grupie LUX MED. Projekt IGA jako cyfrowy fundament bezpieczeństwa w medycynie

Wiele dużych organizacji postrzega wdrożenie systemów klasy IGA (Identity Governance and Administration, projekt IGA) jako wyzwanie technologiczne. Jednak w branży medycznej, gdzie bezpieczeństwo danych pacjentów łączy się ze złożoną strukturą zatrudnienia, technologia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Grupa LUX MED wspólnie z Integrity Partners udowodniła, że kluczem do sukcesu nie jest liczba zintegrowanych systemów, ale zrozumienie procesów biznesowych i odwaga do zmiany podejścia w krytycznym momencie projektu.

Jeszcze kilka lat temu zarządzanie tożsamością w LUX MED – organizacji liczącej ponad 28 tysięcy tożsamości w ramach 38 spółek – opierało się na rozwiązaniach autorskich i procesach manualnych. Wnioski o uprawnienia krążyły na papierze, a zespół Help Desk musiał ręcznie „tłumaczyć” prośby biznesu na konkretne dostępy w systemach. Brak automatyzacji był nie tylko nieefektywny, ale stanowił ogromne wyzwanie podczas audytów.
Projekt IGA. Pierwsze podejście – lekcja pokory
W 2021 roku LUX MED podjął pierwszą próbę wdrożenia platformy SailPoint IdentityIQ. Projekt IGA, realizowany z innym dostawcą, po wielu miesiącach prac stanął w miejscu.

– Pierwsza próba wdrożenia zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ skupiliśmy się głównie na rozwiązaniach technicznych i zintegrowaniu jak największej liczby systemów. Po to, aby je zautomatyzować. W dużej mierze pominęliśmy kwestie związane z procesami biznesowymi, które są w naszej organizacji – przyznaje Łukasz Oszczyk, Lider zespołu zarządzania tożsamością i uprawnieniami w Grupie LUX MED.

Na osiem miesięcy przed planowanym startem produkcyjnym LUX MED podjął strategiczną decyzję o zmianie partnera. Do projektu dołączył zespół Integrity Partners, przyjmując rolę nie tylko integratora, ale przede wszystkim architekta procesów.

Wyzwanie: wielokontraktowość
Największym wyzwaniem, przed jakim stanęli specjaliści Integrity Partners, była specyfika branży medycznej – tzw. wielokontraktowość. W LUX MED lekarze i profesjonaliści medyczni często świadczą usługi dla kilku spółek z grupy jednocześnie.

– Potrzebowaliśmy mechanizmu, który pozwoli pracownikowi operować na jednym loginie i jednym zestawie uprawnień, niezależnie od liczby podpisanych kontraktów. Chcieliśmy, aby każdy przełożony – z każdej spółki, w której pracuje dany lekarz – mógł brać aktywny udział w certyfikacji jego dostępów – tłumaczy Łukasz Oszczyk.

Konieczne było odwzorowanie tej logiki w systemie, aby automatyzacje działały poprawnie i przynosiły oczekiwane korzyści.
Strategia MVP – droga do sukcesu
Zespół Integrity Partners zaproponował zmianę strategii: zamiast modelu „big bang”, postawiono na metodykę MVP (Minimum Viable Product). Eksperci skupili się na dopracowaniu fundamentów i uporządkowaniu danych u źródła.

– Zaproponowaliśmy zestaw kluczowych procesów i odwzorowaliśmy je w systemie. Przekazaliśmy LUX MED- wersję inicjalną rozwiązania, na której zespół mógł się uczyć i poznawać potencjał technologii, jednocześnie planując dalszą rozbudowę bez paraliżu operacyjnego – mówi Jan Macherzyński, Principal IGA Architect&Evangelist w Integrity Partners.

Kluczowym elementem było skomunikowanie systemów HR z rozwiązaniem SailPoint. Zespoły przeprowadziły gigantyczną inwentaryzację uprawnień i stworzyły tzw. role, czyli paczki uprawnień. Dzięki temu system IIQ, bazując na danych kadrowych (procesy Joiner, Mover, Leaver), mógł automatycznie nadawać lub odbierać dostęp przy każdej zmianie na umowie pracownika.

Projekt IGA. Efekty? Nieoceniona wartość audytowa
Wdrożenie SailPoint IdentityIQ zmieniło sposób, w jaki organizacja postrzega bezpieczeństwo. Dziś LUX MED posiada pełną widoczność nad tym, kto, kiedy i dlaczego posiada dostęp do krytycznych zasobów.

– Dzięki wdrożeniu LUX MED zyskał nieocenioną wartość audytową. Menedżerowie wiedzą, kiedy i którzy użytkownicy mieli uprawnienia i dostępy. Pomagają w tym również okresowe certyfikacje. Dzięki temu nie tylko menedżerowie, ale także osoby ponad nimi wiedzą, że spójność uprawnień została zachowana – podkreśla Adrian Kłos, IAM Consultant w Integrity Partners.

Równie ważnym efektem projektu była transformacja samego zespołu wewnętrznego. W trakcie prac zespół IAM urósł z 3 do 12 osób, wykazując się ogromną pasją i determinacją.

– Sukcesem tego wdrożenia byli ludzie. Zespół, który chciał osiągnąć sukces. Motywacja teamu governance’owego po stronie LUX MED od początku była triggerem do udanego wdrożenia – dodaje Joanna Chomyszyn, Delivery Manager w Integrity Partners.
Program, a nie jednorazowy projekt
Dla LUX MED wdrożenie SailPoint IdentityIQ to dopiero początek drogi. System narzucił nowe standardy całej organizacji, czyszcząc dane i porządkując procesy kadrowe.

– Praca z systemem IIQ nie kończy się na wdrożeniu. To jest długofalowy projekt, który pozwala nam się rozwijać i poprawia funkcjonowanie naszej firmy. To nie jest koniec projektu, to dopiero początek programu IGA i jesteśmy na to w pełni gotowi – podsumowuje Łukasz Oszczyk.

 

 

Czytaj więcej
Dziewczynka patrząca w ekran smartfona. Przegląda tiktok i płacze.
29.01.2026
magdalenagrochala

Bezpieczeństwo dzieci w Internecie. Jak je zapewnić w czasach TikToka i social mediów

Bezpieczeństwo dzieci w sieci – jak o nie zadbać? Średni wiek, w którym polskie dziecko otrzymuje swój pierwszy smartfon z dostępem do Internetu, to zaledwie 9-10 lat. Dla rodzica to moment pełen obaw, dla dziecka – brama do fascynującego, ale i niebezpiecznego świata. Jak zachować balans między nowoczesnością a bezpieczeństwem? Jakie zagrożenia niosą media społecznościowe, smartfony i zbyt wczesny kontakt z technologią? O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów”.

Współczesny smartfon to nie tylko narzędzie komunikacji, to komputer połączony z całym światem. Nasze dzieci noszą go w kieszeni. Jak to wpływa na ich rozwój? Zbyt wczesny dostęp do social mediów, ekspozycja na nieodpowiednie treści czy w końcu sztuczna inteligencja w postaci najlepszego przyjaciela – to wszystko kształtuje umysł młodych użytkowników Internetu. Rodzicielstwo staje się więc nieustanną walką o uwagę dziecka, prowadzona przeciwko najbardziej zaawansowanym algorytmom na świecie.

W kolejnym odcinku IntegriTV Łukasz Kopeć i Łukasz Pietrzak goszczą ponownie Łukasza Okólskiego z firmy OPSWAT. Tym razem rozmowa schodzi z poziomu korporacyjnych firewalli na grunt domowy, neuropsychologiczny i emocjonalny. Przyglądamy się wyzwaniom, przed którymi stoi dziś każdy rodzic.

Dlaczego higiena cyfrowa to coś więcej niż blokada rodzicielska?
Największym wyzwaniem technologicznym nie jest sam telefon, ale to, co się w nim znajduje. Platformy społecznościowe takie jak TikTok stosują algorytmy, których jedynym celem jest maksymalizacja czasu przed ekranem (screen time). Z kolei modele językowe, np. ChatGPT, chcą wyciągnąć od dziecka jak najwięcej informacji. A korzystanie z tych technologii ma dodatkowo silny wpływ dopaminowy na nieukształtowany mózg. Jak sobie z tym radzić?

Wielu rodziców ufa, że zainstalowanie aplikacji typu „Parental Control” załatwia sprawę. Jednak technologia to tylko narzędzie – klucz leży w budowaniu fundamentów zaufania i świadomości. Od najmłodszych lat.

Bezpieczeństwo dzieci w sieci – rola dorosłych
W odcinku analizujemy nie tylko zagrożenia czyhające na dzieci, ale też naszą rolę jako dorosłych. Czy potrafimy odłożyć własne smartfony po powrocie z pracy? Jak uczyć dziecko wartości jego własnego ciała i prywatności w świecie, który zachęca do ciągłego „dzielenia się” życiem w sieci?

Łukasz Okólski, dzieląc się swoją prywatną perspektywą taty, podkreśla: „Nie jestem ekspertem od higieny cyfrowej. Jestem tatą, który jest obsrany ze strachu i stara się przygotować swoje córki na to, co nieuchronne”.
Algorytmy, social media i dopamina
Z rozmowy dowiesz się m.in.:

Kiedy jest ten „właściwy czas”? Czy istnieje magiczna granica wieku, po której znika zagrożenie? I czy warto ryzykować wykluczenie społeczne dziecka?
Jak działają social media? To dopamina na wyciągnięcie ręki. Wyjaśniamy, jak algorytmy (m.in. TikToka) kształtują młody mózg i dlaczego social media uzależniają.
Co grozi dzieciom w sieci? Prezentujemy zagrożenia, których nie widać gołym okiem. Od wczesnej ekspozycji na pornografię po drapieżców działających na popularnych komunikatorach.
Jak się chronić? Podpowiadamy, jak nauczyć dziecko ograniczonego zaufania do nieznajomych numerów i wiadomości.

Zobacz najnowszy odcinek „NIEbezpiecznych rozmów” już dziś.

Więcej o technologiach wspierających bezpieczeństwo (nie tylko to domowe) dowiesz się z naszych poprzednich rozmów z Łukaszem Okólskim:

bezpieczny transfer plików
bezpieczeństwo plików.

Chcesz porozmawiać o tym, jak budować kulturę bezpieczeństwa w Twojej organizacji lub domu? Skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
mezczyzna-odnawia-certyfikaty-tls-laptop-neon
26.01.2026
magdalenagrochala

Certyfikaty TLS ważne tylko 200 dni! Jak uniknąć przerw w usługach?

Certyfikaty TLS, czyli tożsamości maszyn służące do udowadniania, że maszyny są tymi, za które się podają, już od 15 marca 2026 roku zaczną wygasać dwa razy szybciej niż dotychczas. To oznacza, że okres ich ważności spadnie z 398 do 200 dni. To nie tylko drobna korekta techniczna, ale zmiana, która realnie wpłynie na każdą firmę, rząd i instytucję prowadzącą działalność online. Jak się do niej przygotować? Odpowiedzią jest automatyzacja zarządzania cyklem życia certyfikatów.

Co więcej, 200 dni to dopiero początek zmian. Członkowie CA/Browser Forum (CA/B Forum) zdecydowali, że docelowo certyfikaty będą ważne jedynie 47 dni.

[caption id="attachment_7774" align="aligncenter" width="1200"] Certyfikaty TLS – Jak zmienić się ważność certyfikatów TLS[/caption]

Do 15 marca 2026 maksymalny okres ważności certyfikatu wynosi 398 dni (ok. 13 miesięcy).
Od 15 marca 2026 będzie to maksymalnie 200 dni.
Od 15 marca 2027 limit skróci się do 100 dni.
Od 15 marca 2029 nowe certyfikaty nie będą mogły być ważne dłużej niż 47 dni.

Czym jest certyfikat TLS?
Certyfikat TLS (Transport Layer Security) to cyfrowy certyfikat bezpieczeństwa, który służy do szyfrowania komunikacji pomiędzy użytkownikiem (np. przeglądarką internetową) a serwerem (np. stroną WWW, API, pocztą). Dzięki niemu dane przesyłane między nimi są chronione przed podsłuchem, modyfikacją i podszywaniem się.

Certyfikat TLS jest dziś jednym z najczęściej używanych mechanizmów zaufania w komunikacji cyfrowej. Co ważne – coraz częściej nie dotyczy tylko ludzi i przeglądarek, ale maszyn, aplikacji i usług, które komunikują się ze sobą automatycznie.

Pełni tym samym rolę cyfrowej tożsamości maszyny, w tym serwera, aplikacji, mikroserwisu, kontenera czy urządzenia IoT. Wszystkie one identyfikują się certyfikatem, który jest odpowiednikiem loginu i hasła.

Krótszy czas ważności certyfikatów TLS – konsekwencje dla firm
Przedsiębiorstwa i organizacje mogą mieć dziś setki tysięcy certyfikatów. Także dlatego, że liczba tożsamości maszyn często przewyższa liczbę użytkowników. Globalnie proporcja między tożsamościami non-human i human wynosi dziś 81:1. Ta różnica będzie się tylko pogłębiać wraz z postępującą transformacją cyfrową.

Działy IT na co dzień zarządzają więc ogromną ilością certyfikatów. W praktyce zarządzanie to obejmuje między innymi:

inwentaryzację – wiedzę, gdzie i ile certyfikatów działa
wydawanie (provisioning) – generowanie kluczy i instalację certyfikatów
monitorowanie ważności – pilnowanie terminów wygaśnięcia
odnawianie (renewal) – ręczne lub automatyczne
rotację kluczy – wymianę par kluczy kryptograficznych
unieważnianie – gdy certyfikat lub klucz zostanie skompromitowany
zgodność i audyt – spełnianie wymogów bezpieczeństwa i regulacji

Skrócenie czasu ważności certyfikatów oznacza, że działania te trzeba podejmować znacznie częściej niż dotychczas. Awarie związane z certyfikatami są już teraz powracającym problemem przy obecnym 398-dniowym maksymalnym okresie ważności. Badania CyberArk pokazują, że aż 67% organizacji doświadcza ich co miesiąc. Skrócenie czasu ważności certyfikatu TLS tylko je pogłębi.

Nowe terminy, więcej pracy dla działów IT i ryzyko przestojów
Skrócenie okresu ważności certyfikatów TLS jest podyktowane realną potrzebą zwiększenia bezpieczeństwa. Trzeba się do tego jednak odpowiednio przygotować. Certyfikaty ważne krócej wymagają wielokrotnie częstszego odnawiania, co w środowiskach liczących setki lub tysiące usług wymaga automatyzacji i pełnej inwentaryzacji. Ręczne procesy, które sprawdzały się przy rocznych lub kilkuletnich certyfikatach, przestają być wydajne i skalowalne, a zespoły IT zostają obciążone powtarzalnymi, podatnymi na błędy zadaniami.

Najbardziej dotkliwą konsekwencją skróconej ważności certyfikatów jest jednak wzrost ryzyka ich nieodnowienia na czas. Wygasły certyfikat TLS może doprowadzić do:

niedostępności stron internetowych,
przerw w działaniu API,
zakłóceń komunikacji między systemami.

A to bezpośrednio przekłada się na:

przestoje biznesowe,
straty finansowe,
utratę zaufania klientów.

Tylko organizacje, które potraktują certyfikaty TLS jako krytyczny element infrastruktury bezpieczeństwa i wdrożą automatyczne zarządzanie ich cyklem życia, wyjdą z tych zmian obronną ręką. Zyskają bowiem nie tylko wyższy poziom ochrony, ale również większą stabilność operacyjną.
Automatyzacja zarządzania cyklem życia certyfikatów
[caption id="attachment_7781" align="aligncenter" width="848"] Co to jest CLM Certificate Lifecycle Management[/caption]

Dlaczego warto wprowadzić automatyzację zarządzania pełnym cyklem życia certyfikatów (CLM, Certificate Lifecycle Management)? Zautomatyzowany CLM pomaga wykrywać i monitorować każdy certyfikat, przypisywać odpowiedzialność, odnawiać go przed wygaśnięciem oraz egzekwować polityki i atrybuty z prędkością maszynową. Zespoły korzystające z automatyzacji odzyskują tysiące godzin pracy inżynierów i odnotowują mierzalny wzrost dostępności systemów (uptime) oraz szybkości wydań (release velocity).

Centralny system CLM zapewnia pełną widoczność środowiska, eliminuje ryzyko „zapomnianych” certyfikatów oraz znacząco redukuje liczbę incydentów spowodowanych ich wygaśnięciem. Co więcej, automatyzacja CLM ułatwia spełnienie wymagań audytowych i regulacyjnych, wspiera modele Zero Trust i DevOps oraz pozwala organizacjom skupić się na rozwoju biznesu, a nie na reagowaniu na kryzysowe awarie infrastruktury bezpieczeństwa.
Certyfikaty TLS – co może już dziś zrobić Twoja firma?
Zmiany w ważności certyfikatów TLS wymagają odpowiedniego przygotowania. Nie muszą jednak oznaczać problemów. Warto pamiętać, że na rynku są sprawdzone rozwiązania, które pomagają w automatyczny sposób zarządzać certyfikatami.

Eksperci Integrity Partners polecają rozwiązania do zarządzania tożsamościami maszyn oferowane przez Venafi, firmę należącą dziś do CyberArk. Chcesz dowiedzieć się, jak działa ta technologia? Zapraszamy do zapoznania się ze stroną: Venafi – Jak zautomatyzować zarządzenie certyfikatami TLS/SSL?

A jeśli interesuje Cię, jak skrócenie okresu ważności certyfikatów TLS wpłynie na Twoją organizację, możesz skorzystać z kalkulatora CyberArk. Dzięki niemu sprawdzisz, ile odnowień możesz się spodziewać na każdym etapie wdrażania nowych wymagań, a także jakie będą szacunkowe nakłady pracy operacyjnej i zapotrzebowanie kadrowe.

Kalkulator CyberArk: 47-Day TLS Certificates | Automate Certificate Management | CyberArk

Zachęcamy też do kontaktu z naszymi ekspertami, którzy pomogą Twojej firmie w przygotowaniu do nadchodzących zmian.

Czytaj więcej
Bezpieczny transfer plików Pendrive czy WeTransfer to za mało
9.01.2026
magdalenagrochala

Bezpieczny transfer plików? Pendrive czy WeTransfer to za mało

Pracownicy korzystający z prywatnych pendrive’ów w punktach ksero, działy marketingu przesyłające ciężkie paczki przez WeTransfer czy faktury spływające do księgowości z zewnętrznych serwerów – to codzienność większości firm. Jednak w świecie cyberbezpieczeństwa każdy transfer plików to potencjalne zagrożenie. Jak zachować płynność biznesową, nie rezygnując z ochrony? O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów”.

Pliki zewnętrzne to jeden z najtrudniejszych do kontrolowania wektorów ataku. O ile nad obiegiem dokumentów wewnątrz organizacji mamy pewną kontrolę, o tyle dane przychodzące „ze świata” są wielką niewiadomą. W nowym odcinku IntegriTV Łukasz Kopeć i Łukasz Pietrzak goszczą ponownie Łukasza Okólskiego z firmy OPSWAT. Rozmawiają o tym, jak technologia może realnie wesprzeć podejście Zero Trust w kontekście każdego pliku.

Dlaczego popularne narzędzia to za mało?
Wielu użytkowników zakłada, że popularne platformy do wymiany plików (SaaS) biorą na siebie kwestię ich bezpieczeństwa. Brutalna prawda jest jednak inna: odpowiedzialność kosztuje. Większość dostawców gwarantuje dostępność usługi i łatwość przesyłu, ale to po stronie użytkownika leży odpowiedzialność za to, co znajduje się wewnątrz przesyłanej paczki.

Z rozmowy dowiesz się m.in.:

Dlaczego pendrive’y nie odchodzą do lamusa? I jak pendrive użyty w osiedlowej drogerii może sparaliżować infrastrukturę krytyczną.
Jak Shadow IT wpływa na bezpieczeństwo plików? Dlaczego ludzie wybierają Dropboxa zamiast SharePointa i jaką bezpieczną alternatywę może dać im dział IT.
Czym jest Managed File Transfer (MFT)? Poznaj rozwiązanie, które łączy wygodę chmury z bezpieczeństwem on-premises, skanując każdy plik przed dopuszczeniem go do użytkownika.
Jak AI służy hakerom? Jak sztuczna inteligencja pomaga ukrywać malware w dużych plikach i jak nowoczesne systemy wykorzystują AI do ich detekcji.

Transfer plików. Marketing, HR i Finanse na celowniku
Który dział w Twojej firmie przyjmuje najwięcej plików z zewnątrz? Tam, gdzie liczy się szybkość komunikacji ze światem zewnętrznym, ryzyko jest największe. W odcinku analizujemy także konkretne scenariusze: od przesyłania projektów graficznych do drukarni, po masowe przyjmowanie CV i faktur.

Zobacz najnowszy odcinek „NIEbezpiecznych rozmów” już dziś.

Więcej informacji o innym odcinku z Łukaszem Okólskim znajdziesz na naszej stronie.

A może chcesz wiedzieć więcej o technologii OPSWAT? Jeśli zastanawiasz się, jak wdrożyć strategię Zero Trust dla plików w Twojej organizacji, skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Bezpieczeństwo plików artykuł Integrity Partners
31.12.2025
magdalenagrochala

Bezpieczeństwo plików pod lupą. Czy wiesz, co naprawdę krąży w Twojej organizacji?

Pliki są krwiobiegiem współczesnych organizacji. To one przenoszą dane, umożliwiają współpracę i… coraz częściej stają się wektorem cyberataków. Dokument PDF, archiwum ZIP czy niewinne zdjęcie JPG mogą otworzyć drzwi do poważnego incydentu bezpieczeństwa. Jak zadbać o bezpieczeństwo plików?
W nowym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów” na kanale IntegriTV rozmawiamy o tym, dlaczego bezpieczeństwo plików to dziś jedno z kluczowych wyzwań cyberbezpieczeństwa – zarówno dla firm, jak i użytkowników indywidualnych.
Gościem odcinka jest Łukasz Okólski, Regional Partner Manager w firmie OPSWAT, z którym przyglądamy się realnym zagrożeniom ukrytym w plikach oraz sposobom ich skutecznej minimalizacji.

Bezpieczeństwo plików. Dlaczego tego tematu nie można ignorować?
Statystyki pokazują skalę problemu:

50% firm przechowuje nawet 5 petabajtów danych nieustrukturyzowanych,
57% wszystkich danych zawiera informacje poufne,
nawet 400 tysięcy plików bywa współdzielonych z prywatnymi kontami użytkowników.

W takiej rzeczywistości pytanie nie brzmi czy, ale kiedy pliki staną się źródłem zagrożenia.
Z rozmowy dowiecie się m.in.:

jak hakerzy wykorzystują pliki w atakach,
które formaty są najbardziej ryzykowne: PDF, DOCX, ZIP, JPG?
czy przechowywanie plików w chmurze faktycznie zwiększa bezpieczeństwo,
jak wygląda krzywa dojrzałości cyberbezpieczeństwa organizacji,
dlaczego nie każda firma musi od razu wdrażać najbardziej zaawansowane rozwiązania,
i jak w praktyce minimalizować ryzyko związane z przepływem plików.

Rozmawiamy także o roli edukacji użytkowników, realnych atakach, które zaczęły się od jednego pliku, oraz o tym, jak na co dzień wygląda praca z platformą OPSWAT.
Platforma OPSWAT to kompleksowe rozwiązanie z zakresu cyberbezpieczeństwa. Jej celem jest ochrona systemów IT i OT przed złośliwym oprogramowaniem oraz zaawansowanymi zagrożeniami. Umożliwia bezpieczne skanowanie i „oczyszczanie” plików przed ich wprowadzeniem do systemów. To wszystko dzięki technologiom takim jak multiscanning (analiza plików z użyciem wielu silników antywirusowych) oraz Content Disarm & Reconstruction (CDR), które usuwa potencjalnie niebezpieczne elementy z dokumentów. OPSWAT zapewnia także kontrolę dostępu urządzeń do sieci. Weryfikuje ich zgodność z politykami bezpieczeństwa oraz wspiera ochronę infrastruktury krytycznej i środowisk przemysłowych.
Obejrzyj nowy odcinek „NIEbezpiecznych rozmów” i sprawdź, czy Twoja organizacja jest gotowa na zagrożenia, które mogą kryć się w plikach. Także tych, które wydają się całkowicie bezpieczne.

 

Czytaj więcej