Kategoria: Aktualności

Thales Gold Partner dla Integrity Partners
18.05.2026
Integrity Partners

Thales Gold Partner. Nowy poziom kompetencji Integrity Partners w ochronie danych

Zespół Integrity Partners oficjalnie dołączył do elitarnego grona firm ze statusem Thales Gold Partner w ramach programu Accelerate Partner Network. To wyróżnienie potwierdza wysokie kompetencje w obszarze nowoczesnych technologii bezpieczeństwa oraz rosnącą skalę projektów realizowanych dla klientów. Plasuje też nasz zespół w ścisłej czołówce ekspertów od najbardziej zaawansowanych technologii ochrony danych.
Kompetencje potwierdzone w praktyce
Status Gold Partner jest przyznawany organizacjom, które łączą doświadczenie wdrożeniowe z wiedzą ekspercką, s także udokumentowanymi sukcesami w obszarze ochrony danych oraz zarządzania tożsamością. Dla naszych klientów to jasny sygnał – zespół Integrity Partners potrafi zaprojektować i wdrożyć rozwiązania nawet dla najbardziej wymagających scenariuszy. Od skomplikowanego zarządzania tożsamością po zaawansowaną kryptografię.
Thales. Globalny lider w służbie Twoich danych
Dlaczego partnerstwo z Thales Group jest tak istotne? To światowy gigant cyberbezpieczeństwa, którego technologie stanowią fundament ochrony w instytucjach finansowych, administracji publicznej i globalnych korporacjach. Rozwiązania Thales – od systemów IAM (zarządzanie tożsamością i dostępem), przez szyfrowanie i zarządzanie kluczami, aż po moduły HSM – są wszędzie tam, gdzie kompromis w kwestii bezpieczeństwa nie wchodzi w grę.

Thales Gold Partner. Co to oznacza dla naszych klientów?
Wyższy poziom partnerstwa to wymierne korzyści, które nasi klienci odczują na każdym etapie współpracy:

Technologie klasy Enterprise. Dostęp do sprawdzonych, globalnych rozwiązań, które rzeczywiście chronią najcenniejsze zasoby cyfrowe.
Bezpośrednie wsparcie producenta. Bezpośredni dostęp do inżynierów i zasobów producenta przekładający się na szybszą i bardziej efektywną realizację projektów.
Gwarancja kompetencji. Współpraca z certyfikowanym zespołem, który ma za sobą dziesiątki udanych wdrożeń, a także zna specyfikę rynku.
Zgodność z regulacjami. Rozwiązania lepiej dopasowane do wymogów prawnych (np. dla sektora finansowego), zapewniające wyższą odporność operacyjną.

Kolejny krok w stronę cyberodporności
Uzyskanie statusu Gold to dla nas kolejny kamień milowy. Potwierdza on, że nasza strategia stawiania na najwyższą jakość i ciągły rozwój kompetencji w obszarze cyberbezpieczeństwa przynosi efekty. Dla naszych klientów to przede wszystkim większe bezpieczeństwo danych, wyższa odporność operacyjna oraz pewność, że wdrażane rozwiązania spełniają najwyższe standardy rynkowe.

Chcesz dowiedzieć się, jak technologie Thales mogą wzmocnić bezpieczeństwo w Twojej firmie? Skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Forum Bezpieczeństwa Banków 2026 - udział Integirty Partners
11.05.2026
Integrity Partners

Integrity Partners na Forum Bezpieczeństwa Banków 2026

Dołączyliśmy do grona partnerów Forum Bezpieczeństwa Banków 2026. Podczas wydarzenia eksperci Integrity Partners podzielili się wiedzą o tym, jak nowoczesne podejście do danych pomaga bankom zwiększać odporność operacyjną. Wraz z firmą Elastic, pokazaliśmy, jak nowoczesna architektura danych pozwala bankom nie tylko spełniać wymogi regulacyjne DORA i NIS2, lecz przede wszystkim realnie skracać czas reakcji na incydenty – nawet o 80%.
O Forum Bezpieczeństwa Banków
To najważniejsze w Polsce wydarzenie poświęcone cyberbezpieczeństwu i odporności operacyjnej sektora finansowego. Tegoroczna edycja odbyła się w kluczowym momencie – rok po wejściu w życie rozporządzenia DORA, które na nowo zdefiniowało standardy raportowania incydentów oraz testowania odporności.

Do tej nowej rzeczywistości odnieśli się eksperci Integrity Partners i Elastic w swoim wystąpieniu „Koniec z martwymi strefami. Jak fuzja Observability i Security w Elastic redefiniuje cyberodporność banku”.

W czasie prelekcji obalili mit, że monitoring operacyjny (IT Ops) i bezpieczeństwo (SOC) to dwa odrębne światy. Pokazali, jak jedna platforma – Elastic Stack – eliminuje tzw. lukę decyzyjną i umożliwia skuteczne zarządzanie obszarami, które dotychczas pozostawały niewidoczne.
Dlaczego „visibility” to dziś wymóg architektoniczny (DORA i NIS2)
Zgodnie z artykułami 17 i 19 rozporządzenia DORA banki mają zaledwie 4 godziny na sklasyfikowanie i zgłoszenie poważnego incydentu ICT. Tradycyjne, rozproszone narzędzia znacząco utrudniają tak szybką korelację danych.

Rozwiązania Elastic, które wdraża zespół Integrity Partners, zmieniają reguły gry:

Jedno źródło prawdy o zdarzeniu – koniec z przesyłaniem danych między systemami. Logi transakcyjne, metryki wydajności, a także alerty bezpieczeństwa trafiają do jednego klastra.
Drastyczne skrócenie MTTD – nasze wdrożenia w instytucjach finansowych pokazują, że wspólna platforma pozwala skrócić średni czas identyfikacji incydentu (MTTD) z 47 minut do mniej niż 9 minut.
Elastyczność wdrożenia – rozumiemy wymogi bezpieczeństwa, dlatego oferujemy pełne spektrum modeli: od chmury publicznej po całkowicie odizolowane środowiska on-premises typu air-gapped.

Doświadczenie Integrity Partners. Realne wsparcie w compliance
Obecność Integrity Partners na Forum to przede wszystkim efekt wieloletnich doświadczeń w zabezpieczaniu największych instytucji finansowych w Polsce. Specjalizujemy się w projektowaniu systemów, które:

Mapują zdarzenia bezpośrednio na kategorie incydentów wymagane przez KNF.
Eliminują „martwe strefy” w środowiskach hybrydowych (on-prem + cloud).
Optymalizują koszty – konsolidacja narzędzi na platformie Elastic pozwala zredukować koszty licencyjne średnio o 34% w perspektywie 3 lat.

[caption id="attachment_7978" align="aligncenter" width="1200"] Zespół Integrity Partners na Forum Bezpieczeństwa Banków 2026[/caption]

– Brak korelacji danych operacyjnych i bezpieczeństwa to dziś nie tylko problem techniczny, lecz przede wszystkim ryzyko regulacyjne. Podczas Forum pokazaliśmy, jak przekształcić rozproszone dane w spójny kontekst, który pozwala CISO i CTO podejmować decyzje w sekundy, a nie godziny – mówi Łukasz Grudzień, Security Management Team Leader w Integrity Partners.

Informacje o wydarzeniu: Forum Bezpieczeństwa Banków 2026

Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak integracja Observability i Security wspiera spełnienie wymogów DORA w Twojej organizacji? Skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Wdrożenie AI w firmie - podcast NIEbezpieczne rozmowy IntegriTV
21.04.2026
Integrity Partners

Jak wdrożyć AI w firmie? Poradnik krok po kroku w IntegriTV

Sztuczna inteligencja nie jest już tylko nowinką technologiczną – to fundament nowoczesnego biznesu. Jednak tam, gdzie pojawia się ogromna szansa na wzrost efektywności, pojawiają się również pytania o bezpieczeństwo, RODO i odpowiedzialność prawną. Jak wdrożyć AI, aby wspierała pracowników, a nie generowała ryzyk? Zapraszamy na drugą część rozmowy o prawie i sztucznej inteligencji w ramach cyklu „NIEbezpieczne rozmowy”.

W poprzednim odcinku skupiliśmy się na tym, gdzie kończy się pomoc asystenta AI, a zaczyna odpowiedzialność człowieka. Tym razem idziemy o krok dalej. W najnowszym materiale na kanale IntegriTV gospodarze – Łukasz Kopeć i Łukasz Pietrzak – wraz z zaproszonymi ekspertkami analizują proces bezpiecznego wdrażania AI wewnątrz organizacji.

Gościniami odcinka są Renata Zalewska – radczyni prawna z Microsoft Polska, oraz Agata Szeliga – radczyni prawna z Kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak (SK&S).

Jak wdrożyć AI? To zmiana kulturowa, nie tylko projekt IT
Najważniejszy wniosek z dyskusji? Udane wdrożenie sztucznej inteligencji odbywa się oddolnie. Pracownicy często sami szukają narzędzi, które ułatwią im pracę (tzw. shadow AI). Zadaniem nowoczesnego pracodawcy nie jest zakazywanie tych praktyk, ale słuchanie zespołu i dostarczenie mu bezpiecznych, korporacyjnych alternatyw.

Tematyka poruszona w odcinku:

Publiczne czy korporacyjne AI. Dlaczego korzystanie z darmowych, ogólnodostępnych modeli może prowadzić do problemów?
Dyskryminacja algorytmiczna. Jak uniknąć uprzedzeń (bias) w procesach HR i dlaczego zasada human-in-the-loop (człowiek w pętli decyzyjnej) jest kluczowa dla bezpieczeństwa prawnego?
Jak oswoić Shadow AI? Przybliżamy techniczne sposoby na wykrycie nieautoryzowanych narzędzi w firmie i podpowiadamy, jak zamienić kreatywność pracowników w kontrolowaną innowację.
Praktyczna polityka AI. Jak stworzyć krótki, zrozumiały regulamin, który zamiast straszyć – edukuje i wyznacza jasne granice?

Microsoft Service Trust – wsparcie dla działów prawnych i IT
W odcinku zdradzamy również, jak ułatwić sobie życie podczas oceny skutków przetwarzania danych (DPIA). Wyjaśniamy, do czego służy portal Microsoft Service Trust i jak gotowe analizy ryzyka od dostawcy mogą przyspieszyć wdrożenie takich narzędzi jak Microsoft 365 Copilot.

– AI to zmiana kulturowa. Najważniejsi są ludzie, a nie same narzędzia. Jeśli ich wyposażymy, wyszkolimy i zaufamy im, technologia zmieni naszą organizację na lepsze – podkreśla Renata Zalewska z Microsoft.

Obejrzyj naszą rozmowę na YouTube i dowiedz się, jak przygotować swoją firmę na erę AI.

Czytaj więcej
AI i prawo - pierwsze wyroki sądowe związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji
1.04.2026
Integrity Partners

AI a prawo. Jak bezpiecznie korzystać ze sztucznej inteligencji – nowy odcinek IntegriTV

Sztuczna inteligencja wchodzi do firm „tylnymi drzwiami”. Według prognoz, do 2027 roku aż 75% pracowników będzie korzystać z rozwiązań AI poza kontrolą działu IT. Zjawisko Shadow AI to nie tylko wyzwanie technologiczne, ale przede wszystkim potężne ryzyko prawne. O tym, jak bezpiecznie nawigować w świecie algorytmów, rozmawiamy w najnowszym odcinku podcastu NIEbezpieczne rozmowy. AI a prawo – sprawdź, jak to działa.

W czasach powszechnego dostępu do generatywnej sztucznej inteligencji granica między innowacją a naruszeniem prawa staje się niezwykle cienka. Czy prompt to już twórczość? Kto odpowiada za halucynacje modelu, które trafiają do oficjalnych pism procesowych? I jak chronić głos lektora przed nielegalnym klonowaniem?

W tym odcinku gospodarze NIEbezpiecznych rozmów– Łukasz Kopeć i Łukasz Pietrzak z Integrity Partners– goszczą Renatę Zalewską, radczynię prawną z Microsoft Polska, oraz Agatę Szeligę z Kancelarii Sołtysiński-Kawecki i Szlęzak (SK&S). Wspólnie zastanawiają się, jakie konsekwencje prawne wiążą się ze stosowaniem Shadow AI i kto odpowiada za halucynacje sztucznej inteligencji.
AI a prawo. Czego dowiesz się z tej rozmowy?
Z podcastu dowiesz się, jak przygotować organizację na nadchodzące zmiany. Co więcej, usłyszysz, jakie pułapki czyhają na nieświadomych użytkowników. Poruszamy przede wszystkim tematy:

Shadow AI. Dlaczego pracownicy wdrażają AI na własną rękę i jakie dane (często poufne) trafiają do publicznych modeli?
Prawa autorskie vs. AI. Czy wytwory maszyny mogą podlegać ochronie prawnej? Analizujemy najnowsze wyroki z Monachium i Pekinu.
Klonowanie głosu i wizerunku. Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna kradzież tożsamości cyfrowej?
Nadchodzący AI Act. Jakie kary (nawet do 35 mln euro!) przewiduje unijna regulacja za niewłaściwe wykorzystanie systemów wysokiego ryzyka.
Odpowiedzialność biznesu. Czym jest Microsoft Customer Copyright Commitment i jak giganci technologiczni wspierają swoich klientów w sporach prawnych.

Zanim znów zasiądziesz do pracy z AI, posłuchaj naszej rozmowy. Z pewnością pomoże Ci ona uniknąć nieprzewidzianych sytuacji w pracy z AI.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o bezpiecznym wdrażaniu AI w Twojej organizacji, skontaktuj się z naszymi ekspertami. Pomogą Ci wprowadzić standardy zgodne z nadchodzącymi regulacjami.

Czytaj więcej
Raport Thales Data Threat - co oznacza dla AI i agentów
29.03.2026
Integrity Partners

Raport Thales Data Threat 2026. Era AI i agentów nowym wyzwaniem dla bezpieczeństwa danych

28% naruszeń danych to wciąż efekt błędu ludzkiego. W 2026 roku jest on potęgowany przez rozproszenie narzędzi bezpieczeństwa oraz brak kontroli nad tym, co widzą i robią w naszej sieci agenty AI. To główne wnioski z najnowszego raportu Thales Data Threat 2026.

Wyniki badania przeprowadzonego wśród 3100 liderów IT i bezpieczeństwa z 20 krajów nie pozostawiają złudzeń. Tradycyjne podejście do ochrony danych musi ustąpić miejsca nowoczesnej platformizacji i silnej ochronie tożsamości.
AI i agenty. Nowe zagrożenie wewnętrzne według Thales Data Threat
Sztuczna inteligencja przestała być jedynie narzędziem wspierającym pracę, a stała się fundamentem działań operacyjnych. Z raportu wynika, że aż 34% przedsiębiorstw już korzysta z agentów AI, a 73% planuje ich wdrożenie w ciągu najbliższego roku. To rodzi nowe ryzyka i obowiązki.

Wzrost budżetów. O 50 procent wzrosła rok do roku liczba organizacji przeznaczających swoje budżety na bezpieczeństwo dedykowane AI.
Niekontrolowany dostęp. Agenty AI, mające zdolność do autonomicznego przeszukiwania zasobów, mogą stać się nowym typem zagrożenia wewnętrznego (insider threat), jeśli organizacja nie posiada pełnej widoczności i klasyfikacji swoich danych.
Dezinformacja. Aż 97% respondentów zgłosiło szkody wynikające z fałszywych informacji wygenerowanych przez AI (np. deepfake BEC czy ataki na wizerunek).

Tożsamość na celowniku
Tegoroczny raport wskazuje na wyraźny trend: atakujący coraz częściej uderzają w fundament dostępu do zasobów. Kradzież i przejęcie poświadczeń (credentials) to najszybciej rosnący typ ataku w chmurze. Dane tożsamości awansowały z 10. na 6. miejsce na liście najczęstszych celów cyberataków, co potwierdza, że ochrona tożsamości jest dziś priorytetem.
Pułapka nadmiaru narzędzi i konieczność platformizacji
Co więcej, złożoność operacyjna staje się barierą nie do przejścia. Średnia liczba dostawców chmury wzrosła do 2,26, a liczba aplikacji SaaS w typowej organizacji to już średnio 89.

Tool sprawl. W obszarze ochrony danych firmy używają średnio 7 różnych narzędzi, co paradoksalnie zwiększa ryzyko błędu ludzkiego (odpowiedzialnego za 28% naruszeń).
Rozwiązanie. Raport jednoznacznie wskazuje na konieczność platformizacji – odejścia od punktowych, niekompatybilnych rozwiązań na rzecz zintegrowanych platform bezpieczeństwa, które zapewniają spójną kontrolę nad danymi niezależnie od ich lokalizacji.

Jak Integrity Partners odpowiada na wyzwania wymienione w Thales Data Threat?
Jako partner firmy Thales, lidera w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i ochrony danych, Integrity Partners dostarcza rozwiązania, które bezpośrednio adresują kluczowe problemy zdiagnozowane w raporcie:

Silna specjalizacja w Identity Security. Rozumiemy, że tożsamość jest dziś kluczem do bezpieczeństwa. Oferujemy zaawansowane systemy zarządzania dostępem i uwierzytelnianiem, które chronią przed kradzieżą poświadczeń – najczęstszą przyczyną incydentów w chmurze.
Bezpieczne wdrażanie Microsoft 365 Copilot. Wykorzystujemy naszą unikalną ekspertyzę, aby transformacja z wykorzystaniem AI była bezpieczna. Pomagamy w klasyfikacji danych i ustawieniu odpowiednich uprawnień. Tym samym eliminujemy ryzyko tego, że agenty AI uzyskają dostęp do wrażliwych informacji (zjawisko oversharingu).
Podejście platformizacyjne. Zamiast kolejnych, izolowanych narzędzi, wdrażamy zintegrowane architektury bezpieczeństwa. Wykorzystujemy między innymi rozwiązania z portfolio Thales, aby zapewnić naszym klientom pełną suwerenność cyfrową i kontrolę nad danymi w środowiskach hybrydowych i multicloud.

O firmie Thales
Thales to światowy lider w dziedzinie zaawansowanych technologii, specjalizujący się przede wszystkim w cyberbezpieczeństwie. Firma dostarcza rozwiązania do ochrony danych, tożsamości i infrastruktury krytycznej. Korzystają z nich największe instytucje finansowe, rządy, a także korporacje na całym świecie. W portfolio Thales znajdują się m.in. wiodące technologie szyfrowania, zarządzania dostępem (IAM) oraz ochrony danych w chmurze.

Cały raport Thales Data Threat 2026 możesz pobrać ze strony: https://cpl.thalesgroup.com/events/2026/key-findings-data-threat-report

Chcesz dowiedzieć się, jak zabezpieczyć swoją organizację przed wyzwaniami ery AI? Skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Health Challenges Congress - relacja z wydarzenia z udziałem Integrity Partners i Palo Alto Networks
27.03.2026
Integrity Partners

Integrity Partners z Palo Alto Networks na Health Challenges Congress

Rośnie liczba cyberataków na placówki medyczne. To sprawia, że cyberodporność staje się jednym z kluczowych tematów dla sektora ochrony zdrowia. Podczas tegorocznego Health Challenges Congress eksperci Integrity Partners wspólnie z Palo Alto Networks dyskutowali o tym, jak skutecznie chronić organizacje medyczne przed nowymi zagrożeniami.

Sektor ochrony zdrowia to obecnie jeden z najbardziej wymagających obszarów pod kątem cyberbezpieczeństwa. Cyfrowa transformacja placówek medycznych z jednej strony przynosi ogromne korzyści pacjentom, z drugiej jednak otwiera nowe drzwi dla cyberprzestępców. Jak wynika z raportu Palo Alto Networks „5 Trends Shaping Healthcare Cybersecurity”, aż 92% organizacji z sektora ochrony zdrowia doświadczyło ataku cybernetycznego w 2024 roku.

Z czym mierzy się dziś sektor medyczny?

Wzrost powierzchni ataku. Gwałtowny rozwój Internetu Rzeczy w medycynie (IoMT, Internet of Medical Things)) sprawia, że zabezpieczenie każdego punktu styku staje się kluczowe.
Wysoka wartość danych. Dane medyczne są na czarnym rynku bardzo cenne, co czyni placówki zdrowia priorytetowym celem dla grup przestępczych.
Ciągłość działania. W ochronie zdrowia nie ma miejsca na przestoje. Atak ransomware na systemy szpitalne to nie tylko problem biznesowy, ale przede wszystkim zagrożenie dla życia.

Głos Integrity Partners w dyskusji o cyberodporności sektora medycznego podczas Health Challenges Congress
Health Challenges Congress to jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych przyszłości systemu ochrony zdrowia w Polsce. Co roku kongres gromadzi tysiące ekspertów, decydentów i przedstawicieli biznesu, którzy dyskutują o kluczowych wyzwaniach stojących przed sektorem zdrowia.

Integrity Partners dołączył do tegorocznej edycji konferencji wspólnie ze swoim strategicznym partnerem – firmą Palo Alto Networks. To światowy lider w dziedzinie cyberbezpieczeństwa.

Przedstawiciel naszej firmy wziął także udział w panelu dyskusyjnym „Cyberodporność: jak zmienia się krajobraz cyberbezpieczeństwa w ochronie zdrowia”. Eksperci rozmawiali o rosnącej liczbie cyberzagrożeń oraz o tym, jak budować odporność cyfrową organizacji medycznych.

Wniosek z dyskusji był jednoznaczny – w dobie AI i IoMT fundamentem bezpieczeństwa szpitali musi stać się architektura Zero Trust. Coraz większego znaczenia nabiera także skuteczne zabezpieczanie cyfrowych tożsamości (Identity Security). Rośnie także rola platformizacji, czyli konsolidacji rozproszonych narzędzi bezpieczeństwa w jeden spójny ekosystem.

Integrity Partners od lat realizuje projekty dla organizacji z sektora ochrony zdrowia. Wspiera je w ochronie danych medycznych, zabezpieczaniu infrastruktury IT, a także w budowaniu odporności na cyberzagrożenia. Udział w Health Challenges Congress był kolejną okazją do rozmów o tym, jak skutecznie podnosić poziom bezpieczeństwa cyfrowego w jednym z najbardziej wymagających sektorów gospodarki.

Chcesz dowiedzieć się, jak zabezpieczyć swoją placówkę przed nowoczesnymi zagrożeniami? Skontaktuj się z naszymi ekspertami już dziś.

Czytaj więcej
Wdrożenie Microsoft 365 Copilot
19.03.2026
Integrity Partners

Wdrożenie Copilota. Bezpieczna i skuteczna adaptacja sztucznej inteligencji w organizacji

Wdrożenie Copilota w firmie to proces, do którego należy podejść z uwagą i zaangażowaniem. Nieodpowiednie przygotowanie do niego może mieć poważne konsekwencje. Do najdotkliwszych należą ujawnienie poufnych danych, a także naruszenia compliance i polityk RODO. Aby pomóc firmom uniknąć tych trudności, eksperci Integrity Partners przygotowali kompleksowy program wdrożenia Microsoft 365 Copilot w przedsiębiorstwach. Na czym polega i co daje firmom? Wyjaśniamy.

Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że sztuczna inteligencja naprawdę pomaga w codziennej pracy. Co więcej – pracownicy chcą z niej korzystać. Dane są jednak alarmujące. Z analiz Microsoft wynika, że aż 78% użytkowników wdraża w pracy rozwiązania AI na własną rękę. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że firma traci kontrolę nad tym, gdzie i w jaki sposób przetwarzane są jej dane. A to z kolei prowadzi do problemów ze zgodnością z przepisami. Podnosi też ryzyko utraty reputacji i zaufania klientów oraz kontrahentów.

Dlatego tak ważne jest to, aby pracodawca zapewnił zespołom sprawdzone i bezpieczne narzędzia sztucznej inteligencji. Takim rozwiązaniem przeznaczonym dla firm jest Microsoft 365 Copilot.
Konsekwencje wdrożenia Copilota bez wsparcia ekspertów
Wdrożenia Microsoft 365 Copilot to jednak nie tylko włączenie nowej funkcji w Wordzie czy Teamsach. To wprowadzenie do organizacji potężnego silnika wyszukiwania i analizy danych. Samodzielna implementacja, bez audytu uprawnień i przygotowania odpowiednich procedur, może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Dodatkowo sztuczna inteligencja ma być narzędziem podnoszącym wydajność i konkurencyjność firmy. Musi zatem przynieść odpowiednie efekty. Żeby tak było, konieczne jest zidentyfikowanie obszarów, w których AI może realnie wspomóc pracę, oraz przeszkolenie pracowników.

Bez przeprowadzenia takich działań firma naraża się na:

wyciek danych wewnętrznych,
merytoryczne błędy w treściach generowanych przez AI,
rozprzestrzenianie zjawiska shadow AI,
brak zwrotu z inwestycji (ROI),
niechęć pracowników do korzystania z narzędzia.

Wdrożenie Copilota – etapy
Znając możliwości Copilota i wyzwania stojące przed firmami wdrażającymi AI, eksperci Integrity Partners przygotowali autorski program implementacji Microsoft 365 Copilot. Proces, który w jego ramach przeprowadzają w firmach, obejmuje 4 etapy: assessment, wdrożenie, adaptację i rozszerzenie narzędzia o agentów AI.

[caption id="attachment_7876" align="aligncenter" width="1200"] Jak wdrożyć Microsoft 365 Copilot?[/caption]
Assessment
Assessment to etap analizy środowiska. Jego celem jest sprawdzenie, czy organizacja jest gotowa na bezpieczne i skuteczne wdrożenie Microsoft 365 Copilot. Obejmuje ocenę architektury informacji, bezpieczeństwa, konfiguracji usług M365 oraz procesów związanych z zarządzaniem danymi. Wynikiem jest raport gotowości oraz rekomendacje dotyczące niezbędnych zmian technicznych lub organizacyjnych.

Buduje fundament bezpieczeństwa i zgodności. I to zanim Copilot zacznie działać. Assessment pozwala wykryć nadmierne uprawnienia, błędnie udostępnione zasoby oraz nieaktualne lub nieuporządkowane dane.
Określa realne potrzeby biznesowe i kierunek wdrożenia. Analiza środowiska i rozmowy z działami biznesowymi pomagają zrozumieć, gdzie Copilot przyniesie największą wartość, jakich funkcji będą potrzebować użytkownicy oraz jakie scenariusze użycia są priorytetowe.
Pozwala wykryć luki techniczne i organizacyjne. Kiedy? Zanim pojawią się problemy na produkcji. Assessment ujawnia braki w konfiguracji, architekturze informacji, zabezpieczeniach czy procesach zarządzania danymi.

Wdrożenie
Wdrożenie jest momentem, w którym organizacja przechodzi od diagnozy do właściwego uruchomienia Copilota. Obejmuje on zarówno konfigurację techniczną, jak i przygotowanie organizacji do bezpiecznego przetwarzania danych przez systemy AI. To kluczowy etap, ponieważ determinuje stabilność działania Copilota, jego zgodność z wymogami bezpieczeństwa oraz jakość danych, które będą podstawą generowanych wyników.

Przekłada strategię na działający system. Konfiguruje środowisko, dane i zabezpieczenia, dzięki czemu Copilot faktycznie działa zgodnie z potrzebami biznesu i politykami firmy.
Minimalizuje ryzyko błędów i podnosi zgodność. To na tym etapie wdrażane są MFA, Conditional Access, etykiety poufności, DLP i governance.
Zapewnia skalowalność i stabilność narzędzia. Poprawnie przygotowana infrastruktura Copilota, indeksowanie i konektory danych gwarantują, że rozwiązanie będzie szybkie, powtarzalne i łatwe do rozszerzania na kolejne zespoły i scenariusze.

Adaptacja
Adaptacja to etap, w którym Microsoft 365 Copilot przestaje być projektem technologicznym, a zaczyna realnie wpływać na sposób pracy zespołów. To proces, który obejmuje przygotowanie użytkowników, pilotaż, budowanie kompetencji, wymianę wiedzy oraz rozwijanie praktycznych scenariuszy wykorzystania narzędzia.

To właśnie na tym etapie organizacja zaczyna dostrzegać wymierne korzyści. Jakie? Przede wszystkim oszczędność czasu, automatyzację zadań, większą produktywność oraz lepsze wykorzystanie własnych danych.

Przekłada technologię na realną wartość biznesową. To etap, w którym użytkownicy zaczynają korzystać z Copilota w codziennych procesach – dzięki temu pojawiają się faktyczne oszczędności czasu i usprawnienia pracy.
Buduje kulturę kompetencji cyfrowych i odpowiedzialnego korzystania z AI. Dobra adaptacja sprawia, że pracownicy wiedzą, jak korzystać z narzędzia świadomie, bezpiecznie i efektywnie – a to kluczowe przy pracy z danymi.
Zapewnia skalowalność i długofalowe powodzenie projektu. Bez solidnej adaptacji nawet najlepiej skonfigurowane wdrożenie nie przyniesie trwałych rezultatów. Ten etap przygotowuje organizację do rozwoju i rozszerzania programu na kolejne zespoły i procesy.

Rozszerzenie o agentów AI
Rozszerzenie Copilota o agentów AI to etap, w którym organizacja zaczyna wykorzystywać sztuczną inteligencję nie tylko jako narzędzie wspomagające pracę w Outlooku, Teams czy SharePoint, ale także jako platformę do tworzenia własnych, wyspecjalizowanych miniaplikacji. Dzięki agentom AI firma może automatyzować procesy, przetwarzać dane w sposób dopasowany do własnych potrzeb i budować rozwiązania, które realnie odciążają zespoły w powtarzalnych zadaniach.

Co istotne – proces tworzenia agentów zaczyna się już podczas Assessmentu. To wtedy środowisko jest analizowane pod kątem gotowości organizacji do pracy z platformą agentów, obejmującej między innymi kwestie zarządzania czy bezpieczeństwa. Dzięki temu powstaje fundament pozwalający tworzyć agentów w sposób bezpieczny i zgodny z politykami firmy. Po Assessmentcie organizacja otrzymuje szczegółowe wytyczne, jak przygotować platformę do pracy z agentami. Są one następnie realizowane na etapie wdrożenia.

Rozszerzenie obejmuje różne poziomy zaawansowania:

Copilot Light – najprostsza forma agentów, dostępna bezpośrednio z portalu office.com. Umożliwia każdemu użytkownikowi „wyklikanie” własnego agenta na podstawie źródeł danych firmowych oraz oczekiwanych rezultatów.
Copilot Studio – narzędzie low-code/no-code, które pozwala budować bardziej zaawansowane rozwiązania, wykorzystywane często przez całe działy. W rozszerzonej wersji możliwa jest też integracja z Azure AI, silnikami modeli innych producentów i budowa rozwiązań klasy enterprise.

Rozszerzenie o agentów nie kończy się jednak na technologii. Kluczowym elementem są działania edukacyjne, w tym szkolenia z tworzenia agentów, warsztaty inspiracyjne, w których zespoły identyfikują własne scenariusze, a także promptatony i hackatony, które pomagają budować kompetencje i kulturę innowacji.
Etapy wdrożenia pod opieką ekspertów
Wszystkie te etapy prowadzone są przez wykwalifikowany zespół Integrity Partners. Cały proces wdrożenia składa się nie tylko z wymienionych etapów, ale także z wyodrębnionych w ich ramach modułów. Wszystko po to, aby korzystanie z Copilota w firmach było intuicyjne, bezpieczne, efektywne i korzystne finansowo.

Co ważne, nasi eksperci jako jedni z pierwszych na rynku zdobyli specjalizację Copilot, wprowadzoną przez Microsoft w lipcu 2025 roku. To nie tylko prestiżowy certyfikat. To przede wszystkim potwierdzenie kompetencji, jakie nasza firma ma w obszarze implementacji oraz rozwijania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w ekosystemie Microsoft. Kompetencji, które pozwalają nam skutecznie wspierać organizacje w procesie wdrażania AI.
Odpowiednie wdrożenie Copilota – dlaczego to takie ważne?
Wdrożenie Copilota pod okiem specjalistów jest kluczowe dla zachowania bezpieczeństwa danych. Microsoft 365 Copilot działa w oparciu o istniejące uprawnienia użytkownika. T oznacza, że widzi wszystkie dane, do których użytkownik ma dostęp. Jeśli uprawnienia są nadmierne, Copilot może ujawnić poufne informacje niewłaściwym osobom.

Zbyt szerokie udostępnianie danych (tzw. oversharing) stanowi największe ryzyko. Niepoprawnie udostępnione pliki lub foldery mogą zostać odnalezione i wykorzystane przez Copilota. Dodatkowo, Copilot korzysta z wyszukiwarki Microsoft 365 i indeksu danych SharePoint. Jeśli dane są zindeksowane niepoprawnie, Copilot może je odnaleźć niezależnie od intencji organizacji. Zatem brak klasyfikacji danych i etykiet poufności utrudnia kontrolę nad tym, jakie dane powinny lub nie powinny być przetwarzane przez Copilota.

Co więcej, bez poznania potrzeb użytkowników oraz bez odpowiednich szkoleń – samo narzędzie nie spełni swojej roli. Będzie raczej ciekawostką niż realną pomocą w pracy. Nie poprawi wydajności zespołów i nie odciąży ich od powtarzalnych zadań. Nie przełoży się tym samym na realny zwrot z inwestycji.

Chcesz, aby Twoi pracownicy zaczęli efektywnie korzystać z Microsoft 365 Copilot? Zależy Ci na poprawie wydajności pracy i oszczędności czasu? Skontaktuj się z nami i skorzystaj z naszego autorskiego programu wdrażania Copilota.

 
FAQ – wdrożenie Microsoft 365 Copilot w firmie

Czym różni się Microsoft 365 Copilot od ogólnodostępnych, darmowych narzędzi AI?
Microsoft 365 Copilot działa w ramach ekosystemu Microsoft i wykorzystuje dane oraz uprawnienia już istniejące w środowisku M365. Oznacza to, że nie uczy się na danych klienta ani nie wykorzystuje ich do trenowania modeli publicznych. Kluczowe znaczenie ma jednak właściwa konfiguracja dostępu do danych – Copilot widzi dokładnie to, do czego ma dostęp użytkownik.
Czy Copilot może ujawnić poufne dane?
Tak – jeśli w organizacji występuje nadmierne udostępnianie danych (oversharing) lub brakuje klasyfikacji informacji. Copilot nie omija zabezpieczeń, ale potrafi bardzo skutecznie odnajdywać dane, do których użytkownik ma dostęp. Dlatego audyt uprawnień, etykiety poufności i governance danych są kluczowe przed wdrożeniem.
Czy prompty i dane wpisywane do Copilota „wypływają” poza firmę?
Nie – w przypadku Microsoft 365 Copilot dane, prompty i odpowiedzi pozostają w granicach tenantów M365 i nie są wykorzystywane do trenowania modeli. Warunkiem jest jednak korzystanie z właściwie licencjonowanego Copilota oraz poprawnie skonfigurowanego środowiska.
Czy Copilot jest zgodny z RODO i wymogami compliance?
Tak, ale zgodność nie jest automatyczna. Copilot działa w oparciu o istniejące polityki bezpieczeństwa, DLP, etykiety poufności i retencję danych. Jeśli organizacja nie ma ich poprawnie wdrożonych, ryzyko naruszeń RODO i compliance znacząco rośnie.
Jak ograniczyć halucynacje i błędy merytoryczne generowane przez AI?
Halucynacje można ograniczyć poprzez:

pracę na uporządkowanych i wiarygodnych danych,
jasne scenariusze użycia Copilota,
szkolenia użytkowników z prawidłowego formułowania promptów,
zasadę human-in-the-loop, czyli weryfikację wyników AI przez człowieka.

Copilot wspiera pracę, ale nie zastępuje odpowiedzialności użytkownika.
Kto jest właścicielem treści wygenerowanych przez Copilota?
Treści wygenerowane przez Microsoft 365 Copilot są traktowane jako materiały stworzone w ramach pracy w organizacji, zgodnie z wewnętrznymi zasadami i umowami. Microsoft zapewnia również ochronę prawną (copyright indemnification) przy spełnieniu określonych warunków licencyjnych.
Dlaczego nie warto wdrażać Copilota samodzielnie?
Ponieważ wdrożenie Copilota to nie tylko kwestia techniczna. Bez audytu, governance i adaptacji organizacja ryzykuje:

wycieki danych,
brak efektów biznesowych,
niechęć pracowników do korzystania z narzędzia,
chaos związany z shadow AI.

Wsparcie ekspertów pozwala uniknąć tych problemów i przyspieszyć osiągnięcie ROI.
Od czego firma powinna zacząć, jeśli chce wdrożyć Copilota?
Pierwszym krokiem powinien być assessment gotowości:

audyt uprawnień i danych,
ocena bezpieczeństwa i compliance,
identyfikacja realnych scenariuszy biznesowych,
przygotowanie użytkowników.

Czytaj więcej
Microsoft 365 E7. Świat agentów AI dostępny dla klientów Integrity Partners
12.03.2026
Integrity Partners

Microsoft 365 E7. Świat agentów AI dostępny dla klientów Integrity Partners

Jak w pełni wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji w organizacji? Dzięki Microsoft 365 E7, czyli nowości w ofercie Microsoft, którego partnerem jesteśmy. Nowy pakiet sprawia, że AI przestaje być jedynie cyfrowym asystentem. Staje się za to autonomicznym uczestnikiem procesów biznesowych. Jak to działa i jakie możliwości daje firmom E7? Wyjaśniamy.
Premiera Microsoft 365 E7. Przełom, na który czekał biznes
9 marca 2026 roku Microsoft oficjalnie zaprezentował Microsoft 365 E7 (Frontier Suite) – najbardziej znaczące rozszerzenie platformy od dekady. To odpowiedź na potrzeby nowoczesnych przedsiębiorstw, które chcą wyjść poza fazę testów AI i w pełni zoperacjonalizować sztuczną inteligencję w każdym dziale firmy.

Nowa oferta będzie dostępna od 1 maja 2026 r., a jej sercem jest koncepcja „agentic AI”. To narzędzia, które nie tylko generują treści, ale wykonują konkretne zadania, podejmują akcje i realizują procesy end-to-end.
Co wchodzi w skład pakietu Microsoft 365 E7?
E7 to nie tylko zestaw licencji, to przede wszystkim kompletny ekosystem zaprojektowany dla organizacji „AI-native”. W odróżnieniu od dotychczasowych planów, E7 nie jest pakietem dodającym pojedyncze funkcje – to pierwszy kompletny zestaw dla firm, które chcą wprowadzić AI w całym przedsiębiorstwie, a nie tylko testować ją w wybranych zespołach. W ramach jednej subskrypcji klienci otrzymują:

Microsoft 365 E5 – sprawdzony plan dla przedsiębiorstw, łączący w sobie komplet aplikacji biurowych wspierających nowoczesną pracę (Microsoft 365), zaawansowane funkcje bezpieczeństwa i zgodności oraz rozbudowane narzędzia analityczne.
Microsoft 365 Copilot – pełna wersja asystenta AI z funkcjami Work IQ, natywnie wbudowana w aplikacje Office.
Microsoft Entra Suite – zaawansowane zarządzanie tożsamością i dostępem (w tym Private i Internet Access).
NOWOŚĆ: Agent 365 – zupełnie nowy produkt, służący jako centrum dowodzenia agentami AI. Umożliwia przede wszystkim ich inwentaryzację, monitorowanie bezpieczeństwa oraz zarządzanie całym cyklem życia agentów wewnątrz organizacji.

Korzyści z zastosowania M365 E7
1. Jeden, kompletny ekosystem aplikacji biurowych, bezpieczeństwa, tożsamości i AI. Brak konieczności łączenia wielu licencji. Wszystko działa jako jeden ekosystem – od Office, przez bezpieczeństwo, aż po agenty.

2. Pełne wykorzystanie Copilota i Work IQ. Najnowsza generacja Copilota (Wave 3) lepiej rozumie kontekst pracy, procesy, historię dokumentów i współpracy w organizacji.

3. Bezpieczne wdrażanie i skalowanie agentów AI. Dzięki Agent 365 firmy mogą kontrolować istniejące agenty. A także nadawać im uprawnienia, monitorować ich działania, automatyzować ich cykl życia, integrować je z Purview, Defender i Entra.

4. Oszczędność kosztów i uproszczenie licencjonowania. Jedno SKU zamiast połączenia wielu planów pozwala na oszczędności.

5. Gotowość na przyszłość – „AI-native enterprise”. E7 jest fundamentem pod budowę organizacji opartych na AI (AI-first). W takich firmach ludzie korzystają z Copilota, a procesy wykonują autonomiczne agenty. Natomiast bezpieczeństwo i tożsamość są centralnie zarządzane, a dane są natywnie wykorzystywane w czasie rzeczywistym.
Dlaczego warto postawić na E7 właśnie teraz?
Prognozy IDC wskazują, że do 2028 roku w środowiskach korporacyjnych będzie działać ponad miliard agentów AI. Microsoft 365 E7 to więc fundament, który pozwala przygotować się na tę przyszłość już dziś. To idealne rozwiązanie dla firm ze wszystkich sektorów, także tych wymagających najwyższego poziomu zgodności, takich jak finanse, energetyka czy służba zdrowia.

Chcesz dowiedzieć się więcej o możliwościach Microsoft 365 E7? Skontaktuj się z ekspertami Integrity Partners już dziś.

Czytaj więcej
Palo Alto Networks i CyberArk łączą się - nowa era ochrony tożsamości i cyberbezpieczeństwa
21.02.2026
Integrity Partners

Nowa era ochrony tożsamości. Palo Alto Networks finalizuje przejęcie CyberArk

 

Mamy doskonałe wiadomości dla klientów Integrity Partners. Dwaj kluczowi liderzy technologii bezpieczeństwa, z którymi współpracujemy od lat, łączą siły. Palo Alto Networks oficjalnie sfinalizowało przejęcie firmy CyberArk, czyniąc zarządzanie tożsamością (Identity Security, ochrona tożsamości) centralnym filarem swojej strategii.
Dlaczego ochrona tożsamości jest dziś kluczowa?
W czasach masowej cyfryzacji, chmury i ekspansji sztucznej inteligencji tradycyjne granice sieci przestały istnieć. To tożsamość stała się głównym celem ataków. Statystyki są nieubłagane: tożsamości maszynowe przewyższają liczebnie ludzkie w stosunku 80 do 1. Co więcej, blisko 90% organizacji doświadczyło już naruszeń wynikających z nadużyć poświadczeń lub zbyt szerokich uprawnień.

Połączenie potencjału Palo Alto Networks i CyberArk to bezpośrednia odpowiedź na te wyzwania. Pozwala ono zabezpieczyć każdy punkt styku w organizacji – od pracowników, przez maszyny, aż po autonomiczne agenty AI.
Co to połączenie oznacza dla klientów Integrity Partners?
Jako partner obu producentów, widzimy w tej fuzji przełom, który przynosi naszym klientom wymierne korzyści biznesowe i technologiczne. Przede wszystkim:

Koniec „silosów bezpieczeństwa”. Klienci zyskują możliwość zarządzania tożsamością, a także bezpieczeństwem sieci (Network Security) oraz operacjami (SOC) w ramach jednego, spójnego ekosystemu. To radykalnie upraszcza architekturę IT.
Demokratyzacja bezpiecznego dostępu. Rozwiązania CyberArk, dotychczas kojarzone głównie z ochroną kont administratorów, zostają zintegrowane z platformą Palo Alto Networks. Pozwala to objąć rygorystyczną kontrolą każdą tożsamość w firmie, ograniczając ryzyko tzw. lateral movement (przemieszczania się napastnika wewnątrz sieci).
Błyskawiczna reakcja na incydenty. Integracja obu systemów pozwala skrócić czas reakcji na naruszenia oparte na tożsamości nawet o 80%. Automatyzacja przepływu danych między systemami pozwala szybciej wykrywać i blokować próby kradzieży haseł.
Ochrona inwestycji i stabilność. Rozwiązania CyberArk będą nadal rozwijane jako samodzielna platforma, ale ich integracja z ekosystemem Palo Alto Networks oznacza między innymi szybsze wdrażanie innowacji z zakresu AI.
Wsparcie globalnego centrum innowacji. Dzięki wzmocnieniu centrów badawczo-rozwojowych nasi klienci jako pierwsi otrzymają narzędzia gotowe na nadchodzącą falę agentów AI.

Kierunek – platformizacja
Podsumowując, fuzja ta jest dowodem na to, że przyszłość cyberbezpieczeństwa leży w tzw. platformizacji – odchodzeniu od punktowych narzędzi na rzecz zintegrowanych platform. Gwarantuje ona wyższy poziom odporności cybernetycznej, lepszą wydajność operacyjną, a także spokój w budowaniu przewagi konkurencyjnej w erze AI.

Chcesz dowiedzieć się, jak integracja Palo Alto Networks i CyberArk może wpłynąć na architekturę bezpieczeństwa w Twojej firmie? Zapraszamy do kontaktu z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Wdrożenie SailPoint w Grupie LUX MED
18.02.2026
Integrity Partners

SailPoint IdentityIQ w Grupie LUX MED. Projekt IGA jako cyfrowy fundament bezpieczeństwa w medycynie

Wiele dużych organizacji postrzega wdrożenie systemów klasy IGA (Identity Governance and Administration, projekt IGA) jako wyzwanie technologiczne. Jednak w branży medycznej, gdzie bezpieczeństwo danych pacjentów łączy się ze złożoną strukturą zatrudnienia, technologia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Grupa LUX MED wspólnie z Integrity Partners udowodniła, że kluczem do sukcesu nie jest liczba zintegrowanych systemów, ale zrozumienie procesów biznesowych i odwaga do zmiany podejścia w krytycznym momencie projektu.

Jeszcze kilka lat temu zarządzanie tożsamością w LUX MED – organizacji liczącej ponad 28 tysięcy tożsamości w ramach 38 spółek – opierało się na rozwiązaniach autorskich i procesach manualnych. Wnioski o uprawnienia krążyły na papierze, a zespół Help Desk musiał ręcznie „tłumaczyć” prośby biznesu na konkretne dostępy w systemach. Brak automatyzacji był nie tylko nieefektywny, ale stanowił ogromne wyzwanie podczas audytów.
Projekt IGA. Pierwsze podejście – lekcja pokory
W 2021 roku LUX MED podjął pierwszą próbę wdrożenia platformy SailPoint IdentityIQ. Projekt IGA, realizowany z innym dostawcą, po wielu miesiącach prac stanął w miejscu.

– Pierwsza próba wdrożenia zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ skupiliśmy się głównie na rozwiązaniach technicznych i zintegrowaniu jak największej liczby systemów. Po to, aby je zautomatyzować. W dużej mierze pominęliśmy kwestie związane z procesami biznesowymi, które są w naszej organizacji – przyznaje Łukasz Oszczyk, Lider zespołu zarządzania tożsamością i uprawnieniami w Grupie LUX MED.

Na osiem miesięcy przed planowanym startem produkcyjnym LUX MED podjął strategiczną decyzję o zmianie partnera. Do projektu dołączył zespół Integrity Partners, przyjmując rolę nie tylko integratora, ale przede wszystkim architekta procesów.

Wyzwanie: wielokontraktowość
Największym wyzwaniem, przed jakim stanęli specjaliści Integrity Partners, była specyfika branży medycznej – tzw. wielokontraktowość. W LUX MED lekarze i profesjonaliści medyczni często świadczą usługi dla kilku spółek z grupy jednocześnie.

– Potrzebowaliśmy mechanizmu, który pozwoli pracownikowi operować na jednym loginie i jednym zestawie uprawnień, niezależnie od liczby podpisanych kontraktów. Chcieliśmy, aby każdy przełożony – z każdej spółki, w której pracuje dany lekarz – mógł brać aktywny udział w certyfikacji jego dostępów – tłumaczy Łukasz Oszczyk.

Konieczne było odwzorowanie tej logiki w systemie, aby automatyzacje działały poprawnie i przynosiły oczekiwane korzyści.
Strategia MVP – droga do sukcesu
Zespół Integrity Partners zaproponował zmianę strategii: zamiast modelu „big bang”, postawiono na metodykę MVP (Minimum Viable Product). Eksperci skupili się na dopracowaniu fundamentów i uporządkowaniu danych u źródła.

– Zaproponowaliśmy zestaw kluczowych procesów i odwzorowaliśmy je w systemie. Przekazaliśmy LUX MED- wersję inicjalną rozwiązania, na której zespół mógł się uczyć i poznawać potencjał technologii, jednocześnie planując dalszą rozbudowę bez paraliżu operacyjnego – mówi Jan Macherzyński, Principal IGA Architect&Evangelist w Integrity Partners.

Kluczowym elementem było skomunikowanie systemów HR z rozwiązaniem SailPoint. Zespoły przeprowadziły gigantyczną inwentaryzację uprawnień i stworzyły tzw. role, czyli paczki uprawnień. Dzięki temu system IIQ, bazując na danych kadrowych (procesy Joiner, Mover, Leaver), mógł automatycznie nadawać lub odbierać dostęp przy każdej zmianie na umowie pracownika.

Projekt IGA. Efekty? Nieoceniona wartość audytowa
Wdrożenie SailPoint IdentityIQ zmieniło sposób, w jaki organizacja postrzega bezpieczeństwo. Dziś LUX MED posiada pełną widoczność nad tym, kto, kiedy i dlaczego posiada dostęp do krytycznych zasobów.

– Dzięki wdrożeniu LUX MED zyskał nieocenioną wartość audytową. Menedżerowie wiedzą, kiedy i którzy użytkownicy mieli uprawnienia i dostępy. Pomagają w tym również okresowe certyfikacje. Dzięki temu nie tylko menedżerowie, ale także osoby ponad nimi wiedzą, że spójność uprawnień została zachowana – podkreśla Adrian Kłos, IAM Consultant w Integrity Partners.

Równie ważnym efektem projektu była transformacja samego zespołu wewnętrznego. W trakcie prac zespół IAM urósł z 3 do 12 osób, wykazując się ogromną pasją i determinacją.

– Sukcesem tego wdrożenia byli ludzie. Zespół, który chciał osiągnąć sukces. Motywacja teamu governance’owego po stronie LUX MED od początku była triggerem do udanego wdrożenia – dodaje Joanna Chomyszyn, Delivery Manager w Integrity Partners.
Program, a nie jednorazowy projekt
Dla LUX MED wdrożenie SailPoint IdentityIQ to dopiero początek drogi. System narzucił nowe standardy całej organizacji, czyszcząc dane i porządkując procesy kadrowe.

– Praca z systemem IIQ nie kończy się na wdrożeniu. To jest długofalowy projekt, który pozwala nam się rozwijać i poprawia funkcjonowanie naszej firmy. To nie jest koniec projektu, to dopiero początek programu IGA i jesteśmy na to w pełni gotowi – podsumowuje Łukasz Oszczyk.

 

 

Czytaj więcej
Dziewczynka patrząca w ekran smartfona. Przegląda tiktok i płacze.
29.01.2026
Integrity Partners

Bezpieczeństwo dzieci w Internecie. Jak je zapewnić w czasach TikToka i social mediów

Bezpieczeństwo dzieci w sieci – jak o nie zadbać? Średni wiek, w którym polskie dziecko otrzymuje swój pierwszy smartfon z dostępem do Internetu, to zaledwie 9-10 lat. Dla rodzica to moment pełen obaw, dla dziecka – brama do fascynującego, ale i niebezpiecznego świata. Jak zachować balans między nowoczesnością a bezpieczeństwem? Jakie zagrożenia niosą media społecznościowe, smartfony i zbyt wczesny kontakt z technologią? O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów”.

Współczesny smartfon to nie tylko narzędzie komunikacji, to komputer połączony z całym światem. Nasze dzieci noszą go w kieszeni. Jak to wpływa na ich rozwój? Zbyt wczesny dostęp do social mediów, ekspozycja na nieodpowiednie treści czy w końcu sztuczna inteligencja w postaci najlepszego przyjaciela – to wszystko kształtuje umysł młodych użytkowników Internetu. Rodzicielstwo staje się więc nieustanną walką o uwagę dziecka, prowadzona przeciwko najbardziej zaawansowanym algorytmom na świecie.

W kolejnym odcinku IntegriTV Łukasz Kopeć i Łukasz Pietrzak goszczą ponownie Łukasza Okólskiego z firmy OPSWAT. Tym razem rozmowa schodzi z poziomu korporacyjnych firewalli na grunt domowy, neuropsychologiczny i emocjonalny. Przyglądamy się wyzwaniom, przed którymi stoi dziś każdy rodzic.

Dlaczego higiena cyfrowa to coś więcej niż blokada rodzicielska?
Największym wyzwaniem technologicznym nie jest sam telefon, ale to, co się w nim znajduje. Platformy społecznościowe takie jak TikTok stosują algorytmy, których jedynym celem jest maksymalizacja czasu przed ekranem (screen time). Z kolei modele językowe, np. ChatGPT, chcą wyciągnąć od dziecka jak najwięcej informacji. A korzystanie z tych technologii ma dodatkowo silny wpływ dopaminowy na nieukształtowany mózg. Jak sobie z tym radzić?

Wielu rodziców ufa, że zainstalowanie aplikacji typu „Parental Control” załatwia sprawę. Jednak technologia to tylko narzędzie – klucz leży w budowaniu fundamentów zaufania i świadomości. Od najmłodszych lat.

Bezpieczeństwo dzieci w sieci – rola dorosłych
W odcinku analizujemy nie tylko zagrożenia czyhające na dzieci, ale też naszą rolę jako dorosłych. Czy potrafimy odłożyć własne smartfony po powrocie z pracy? Jak uczyć dziecko wartości jego własnego ciała i prywatności w świecie, który zachęca do ciągłego „dzielenia się” życiem w sieci?

Łukasz Okólski, dzieląc się swoją prywatną perspektywą taty, podkreśla: „Nie jestem ekspertem od higieny cyfrowej. Jestem tatą, który jest obsrany ze strachu i stara się przygotować swoje córki na to, co nieuchronne”.
Algorytmy, social media i dopamina
Z rozmowy dowiesz się m.in.:

Kiedy jest ten „właściwy czas”? Czy istnieje magiczna granica wieku, po której znika zagrożenie? I czy warto ryzykować wykluczenie społeczne dziecka?
Jak działają social media? To dopamina na wyciągnięcie ręki. Wyjaśniamy, jak algorytmy (m.in. TikToka) kształtują młody mózg i dlaczego social media uzależniają.
Co grozi dzieciom w sieci? Prezentujemy zagrożenia, których nie widać gołym okiem. Od wczesnej ekspozycji na pornografię po drapieżców działających na popularnych komunikatorach.
Jak się chronić? Podpowiadamy, jak nauczyć dziecko ograniczonego zaufania do nieznajomych numerów i wiadomości.

Zobacz najnowszy odcinek „NIEbezpiecznych rozmów” już dziś.

Więcej o technologiach wspierających bezpieczeństwo (nie tylko to domowe) dowiesz się z naszych poprzednich rozmów z Łukaszem Okólskim:

bezpieczny transfer plików
bezpieczeństwo plików.

Chcesz porozmawiać o tym, jak budować kulturę bezpieczeństwa w Twojej organizacji lub domu? Skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
mezczyzna-odnawia-certyfikaty-tls-laptop-neon
26.01.2026
Integrity Partners

Certyfikaty TLS ważne tylko 200 dni! Jak uniknąć przerw w usługach?

Certyfikaty TLS, czyli tożsamości maszyn służące do udowadniania, że maszyny są tymi, za które się podają, już od 15 marca 2026 roku zaczną wygasać dwa razy szybciej niż dotychczas. To oznacza, że okres ich ważności spadnie z 398 do 200 dni. To nie tylko drobna korekta techniczna, ale zmiana, która realnie wpłynie na każdą firmę, rząd i instytucję prowadzącą działalność online. Jak się do niej przygotować? Odpowiedzią jest automatyzacja zarządzania cyklem życia certyfikatów.

Co więcej, 200 dni to dopiero początek zmian. Członkowie CA/Browser Forum (CA/B Forum) zdecydowali, że docelowo certyfikaty będą ważne jedynie 47 dni.

[caption id="attachment_7774" align="aligncenter" width="1200"] Certyfikaty TLS – Jak zmienić się ważność certyfikatów TLS[/caption]

Do 15 marca 2026 maksymalny okres ważności certyfikatu wynosi 398 dni (ok. 13 miesięcy).
Od 15 marca 2026 będzie to maksymalnie 200 dni.
Od 15 marca 2027 limit skróci się do 100 dni.
Od 15 marca 2029 nowe certyfikaty nie będą mogły być ważne dłużej niż 47 dni.

Czym jest certyfikat TLS?
Certyfikat TLS (Transport Layer Security) to cyfrowy certyfikat bezpieczeństwa, który służy do szyfrowania komunikacji pomiędzy użytkownikiem (np. przeglądarką internetową) a serwerem (np. stroną WWW, API, pocztą). Dzięki niemu dane przesyłane między nimi są chronione przed podsłuchem, modyfikacją i podszywaniem się.

Certyfikat TLS jest dziś jednym z najczęściej używanych mechanizmów zaufania w komunikacji cyfrowej. Co ważne – coraz częściej nie dotyczy tylko ludzi i przeglądarek, ale maszyn, aplikacji i usług, które komunikują się ze sobą automatycznie.

Pełni tym samym rolę cyfrowej tożsamości maszyny, w tym serwera, aplikacji, mikroserwisu, kontenera czy urządzenia IoT. Wszystkie one identyfikują się certyfikatem, który jest odpowiednikiem loginu i hasła.

Krótszy czas ważności certyfikatów TLS – konsekwencje dla firm
Przedsiębiorstwa i organizacje mogą mieć dziś setki tysięcy certyfikatów. Także dlatego, że liczba tożsamości maszyn często przewyższa liczbę użytkowników. Globalnie proporcja między tożsamościami non-human i human wynosi dziś 81:1. Ta różnica będzie się tylko pogłębiać wraz z postępującą transformacją cyfrową.

Działy IT na co dzień zarządzają więc ogromną ilością certyfikatów. W praktyce zarządzanie to obejmuje między innymi:

inwentaryzację – wiedzę, gdzie i ile certyfikatów działa
wydawanie (provisioning) – generowanie kluczy i instalację certyfikatów
monitorowanie ważności – pilnowanie terminów wygaśnięcia
odnawianie (renewal) – ręczne lub automatyczne
rotację kluczy – wymianę par kluczy kryptograficznych
unieważnianie – gdy certyfikat lub klucz zostanie skompromitowany
zgodność i audyt – spełnianie wymogów bezpieczeństwa i regulacji

Skrócenie czasu ważności certyfikatów oznacza, że działania te trzeba podejmować znacznie częściej niż dotychczas. Awarie związane z certyfikatami są już teraz powracającym problemem przy obecnym 398-dniowym maksymalnym okresie ważności. Badania CyberArk pokazują, że aż 67% organizacji doświadcza ich co miesiąc. Skrócenie czasu ważności certyfikatu TLS tylko je pogłębi.

Nowe terminy, więcej pracy dla działów IT i ryzyko przestojów
Skrócenie okresu ważności certyfikatów TLS jest podyktowane realną potrzebą zwiększenia bezpieczeństwa. Trzeba się do tego jednak odpowiednio przygotować. Certyfikaty ważne krócej wymagają wielokrotnie częstszego odnawiania, co w środowiskach liczących setki lub tysiące usług wymaga automatyzacji i pełnej inwentaryzacji. Ręczne procesy, które sprawdzały się przy rocznych lub kilkuletnich certyfikatach, przestają być wydajne i skalowalne, a zespoły IT zostają obciążone powtarzalnymi, podatnymi na błędy zadaniami.

Najbardziej dotkliwą konsekwencją skróconej ważności certyfikatów jest jednak wzrost ryzyka ich nieodnowienia na czas. Wygasły certyfikat TLS może doprowadzić do:

niedostępności stron internetowych,
przerw w działaniu API,
zakłóceń komunikacji między systemami.

A to bezpośrednio przekłada się na:

przestoje biznesowe,
straty finansowe,
utratę zaufania klientów.

Tylko organizacje, które potraktują certyfikaty TLS jako krytyczny element infrastruktury bezpieczeństwa i wdrożą automatyczne zarządzanie ich cyklem życia, wyjdą z tych zmian obronną ręką. Zyskają bowiem nie tylko wyższy poziom ochrony, ale również większą stabilność operacyjną.
Automatyzacja zarządzania cyklem życia certyfikatów
[caption id="attachment_7781" align="aligncenter" width="848"] Co to jest CLM Certificate Lifecycle Management[/caption]

Dlaczego warto wprowadzić automatyzację zarządzania pełnym cyklem życia certyfikatów (CLM, Certificate Lifecycle Management)? Zautomatyzowany CLM pomaga wykrywać i monitorować każdy certyfikat, przypisywać odpowiedzialność, odnawiać go przed wygaśnięciem oraz egzekwować polityki i atrybuty z prędkością maszynową. Zespoły korzystające z automatyzacji odzyskują tysiące godzin pracy inżynierów i odnotowują mierzalny wzrost dostępności systemów (uptime) oraz szybkości wydań (release velocity).

Centralny system CLM zapewnia pełną widoczność środowiska, eliminuje ryzyko „zapomnianych” certyfikatów oraz znacząco redukuje liczbę incydentów spowodowanych ich wygaśnięciem. Co więcej, automatyzacja CLM ułatwia spełnienie wymagań audytowych i regulacyjnych, wspiera modele Zero Trust i DevOps oraz pozwala organizacjom skupić się na rozwoju biznesu, a nie na reagowaniu na kryzysowe awarie infrastruktury bezpieczeństwa.
Certyfikaty TLS – co może już dziś zrobić Twoja firma?
Zmiany w ważności certyfikatów TLS wymagają odpowiedniego przygotowania. Nie muszą jednak oznaczać problemów. Warto pamiętać, że na rynku są sprawdzone rozwiązania, które pomagają w automatyczny sposób zarządzać certyfikatami.

Eksperci Integrity Partners polecają rozwiązania do zarządzania tożsamościami maszyn oferowane przez Venafi, firmę należącą dziś do CyberArk. Chcesz dowiedzieć się, jak działa ta technologia? Zapraszamy do zapoznania się ze stroną: Venafi – Jak zautomatyzować zarządzenie certyfikatami TLS/SSL?

A jeśli interesuje Cię, jak skrócenie okresu ważności certyfikatów TLS wpłynie na Twoją organizację, możesz skorzystać z kalkulatora CyberArk. Dzięki niemu sprawdzisz, ile odnowień możesz się spodziewać na każdym etapie wdrażania nowych wymagań, a także jakie będą szacunkowe nakłady pracy operacyjnej i zapotrzebowanie kadrowe.

Kalkulator CyberArk: 47-Day TLS Certificates | Automate Certificate Management | CyberArk

Zachęcamy też do kontaktu z naszymi ekspertami, którzy pomogą Twojej firmie w przygotowaniu do nadchodzących zmian.

Czytaj więcej
Bezpieczny transfer plików Pendrive czy WeTransfer to za mało
9.01.2026
Integrity Partners

Bezpieczny transfer plików? Pendrive czy WeTransfer to za mało

Pracownicy korzystający z prywatnych pendrive’ów w punktach ksero, działy marketingu przesyłające ciężkie paczki przez WeTransfer czy faktury spływające do księgowości z zewnętrznych serwerów – to codzienność większości firm. Jednak w świecie cyberbezpieczeństwa każdy transfer plików to potencjalne zagrożenie. Jak zachować płynność biznesową, nie rezygnując z ochrony? O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów”.

Pliki zewnętrzne to jeden z najtrudniejszych do kontrolowania wektorów ataku. O ile nad obiegiem dokumentów wewnątrz organizacji mamy pewną kontrolę, o tyle dane przychodzące „ze świata” są wielką niewiadomą. W nowym odcinku IntegriTV Łukasz Kopeć i Łukasz Pietrzak goszczą ponownie Łukasza Okólskiego z firmy OPSWAT. Rozmawiają o tym, jak technologia może realnie wesprzeć podejście Zero Trust w kontekście każdego pliku.

Dlaczego popularne narzędzia to za mało?
Wielu użytkowników zakłada, że popularne platformy do wymiany plików (SaaS) biorą na siebie kwestię ich bezpieczeństwa. Brutalna prawda jest jednak inna: odpowiedzialność kosztuje. Większość dostawców gwarantuje dostępność usługi i łatwość przesyłu, ale to po stronie użytkownika leży odpowiedzialność za to, co znajduje się wewnątrz przesyłanej paczki.

Z rozmowy dowiesz się m.in.:

Dlaczego pendrive’y nie odchodzą do lamusa? I jak pendrive użyty w osiedlowej drogerii może sparaliżować infrastrukturę krytyczną.
Jak Shadow IT wpływa na bezpieczeństwo plików? Dlaczego ludzie wybierają Dropboxa zamiast SharePointa i jaką bezpieczną alternatywę może dać im dział IT.
Czym jest Managed File Transfer (MFT)? Poznaj rozwiązanie, które łączy wygodę chmury z bezpieczeństwem on-premises, skanując każdy plik przed dopuszczeniem go do użytkownika.
Jak AI służy hakerom? Jak sztuczna inteligencja pomaga ukrywać malware w dużych plikach i jak nowoczesne systemy wykorzystują AI do ich detekcji.

Transfer plików. Marketing, HR i Finanse na celowniku
Który dział w Twojej firmie przyjmuje najwięcej plików z zewnątrz? Tam, gdzie liczy się szybkość komunikacji ze światem zewnętrznym, ryzyko jest największe. W odcinku analizujemy także konkretne scenariusze: od przesyłania projektów graficznych do drukarni, po masowe przyjmowanie CV i faktur.

Zobacz najnowszy odcinek „NIEbezpiecznych rozmów” już dziś.

Więcej informacji o innym odcinku z Łukaszem Okólskim znajdziesz na naszej stronie.

A może chcesz wiedzieć więcej o technologii OPSWAT? Jeśli zastanawiasz się, jak wdrożyć strategię Zero Trust dla plików w Twojej organizacji, skontaktuj się z naszymi ekspertami.

Czytaj więcej
Bezpieczeństwo plików artykuł Integrity Partners
31.12.2025
Integrity Partners

Bezpieczeństwo plików pod lupą. Czy wiesz, co naprawdę krąży w Twojej organizacji?

Pliki są krwiobiegiem współczesnych organizacji. To one przenoszą dane, umożliwiają współpracę i… coraz częściej stają się wektorem cyberataków. Dokument PDF, archiwum ZIP czy niewinne zdjęcie JPG mogą otworzyć drzwi do poważnego incydentu bezpieczeństwa. Jak zadbać o bezpieczeństwo plików?
W nowym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów” na kanale IntegriTV rozmawiamy o tym, dlaczego bezpieczeństwo plików to dziś jedno z kluczowych wyzwań cyberbezpieczeństwa – zarówno dla firm, jak i użytkowników indywidualnych.
Gościem odcinka jest Łukasz Okólski, Regional Partner Manager w firmie OPSWAT, z którym przyglądamy się realnym zagrożeniom ukrytym w plikach oraz sposobom ich skutecznej minimalizacji.

Bezpieczeństwo plików. Dlaczego tego tematu nie można ignorować?
Statystyki pokazują skalę problemu:

50% firm przechowuje nawet 5 petabajtów danych nieustrukturyzowanych,
57% wszystkich danych zawiera informacje poufne,
nawet 400 tysięcy plików bywa współdzielonych z prywatnymi kontami użytkowników.

W takiej rzeczywistości pytanie nie brzmi czy, ale kiedy pliki staną się źródłem zagrożenia.
Z rozmowy dowiecie się m.in.:

jak hakerzy wykorzystują pliki w atakach,
które formaty są najbardziej ryzykowne: PDF, DOCX, ZIP, JPG?
czy przechowywanie plików w chmurze faktycznie zwiększa bezpieczeństwo,
jak wygląda krzywa dojrzałości cyberbezpieczeństwa organizacji,
dlaczego nie każda firma musi od razu wdrażać najbardziej zaawansowane rozwiązania,
i jak w praktyce minimalizować ryzyko związane z przepływem plików.

Rozmawiamy także o roli edukacji użytkowników, realnych atakach, które zaczęły się od jednego pliku, oraz o tym, jak na co dzień wygląda praca z platformą OPSWAT.
Platforma OPSWAT to kompleksowe rozwiązanie z zakresu cyberbezpieczeństwa. Jej celem jest ochrona systemów IT i OT przed złośliwym oprogramowaniem oraz zaawansowanymi zagrożeniami. Umożliwia bezpieczne skanowanie i „oczyszczanie” plików przed ich wprowadzeniem do systemów. To wszystko dzięki technologiom takim jak multiscanning (analiza plików z użyciem wielu silników antywirusowych) oraz Content Disarm & Reconstruction (CDR), które usuwa potencjalnie niebezpieczne elementy z dokumentów. OPSWAT zapewnia także kontrolę dostępu urządzeń do sieci. Weryfikuje ich zgodność z politykami bezpieczeństwa oraz wspiera ochronę infrastruktury krytycznej i środowisk przemysłowych.
Obejrzyj nowy odcinek „NIEbezpiecznych rozmów” i sprawdź, czy Twoja organizacja jest gotowa na zagrożenia, które mogą kryć się w plikach. Także tych, które wydają się całkowicie bezpieczne.

 

Czytaj więcej
Cyberbezpieczne święta
23.12.2025
Integrity Partners

Cyberbezpieczeństwo przed świętami. Na co uważać, żeby nie zepsuć sobie radości

Święta to czas zakupów online, paczek, promocji i intensywnej komunikacji mailowej. Niestety – to również ulubiony moment cyberprzestępców. Gdy jesteśmy zabiegani, zmęczeni i działamy „na autopilocie”, łatwiej o błąd. Na co uważać, aby uniknąć najczęstszych świątecznych cyberpułapek? Podpowiadamy, jak zadbać o cyberbezpieczeństwo przed świętami. 

Dane Microsoft Threat Intelligence pokazują, że cyberprzestępcy celowo planują swoje kampanie na okresy, w których ludzie są rozproszeni, działają w pośpiechu i chętniej ufają e-mailom od sklepów czy firm kurierskich.

Raport Microsoft Digital Defense Report 2025 nie pozostawia złudzeń. Liczba i skuteczność ataków socjotechnicznych oraz tych wykorzystujących podszywanie się pod inne osoby – coraz częściej wspierane przez AI – znacząco rosną przed świętami.

Jak uchronić się przed działaniami cyberprzestępców? Sprawdź, na co szczególnie uważać przed świętami.

1. “Pilne” e-maile i SMS-y

„Problem z płatnością”, „Potwierdź adres”, „Twoja paczka została wstrzymana” – brzmi znajomo? To klasyczne przynęty phishingowe. Powinny budzić zaniepokojenie, gdy zawierają prośbę o kliknięcie w link, wpisanie danych logowania czy podanie kodu weryfikacyjnego. Kurierzy nie proszą o hasła ani kody logowania. Jeśli masz wątpliwości – sprawdź status paczki bezpośrednio na stronie przewoźnika. Pamiętaj! Nie klikaj w linki zamieszczone w takich wiadomościach. Zamiast tego wejdź na stronę sklepu lub kuriera, wpisując ręcznie adres w przeglądarce. 

2. Fałszywe powiadomienia o przesyłkach

W okresie świątecznym często czekamy na kilka paczek naraz, co chętnie wykorzystują oszuści. Podszywają się pod znane firmy kurierskie, informując o rzekomych problemach z dostawą. Czujność powinny wzbudzić literówki w adresie strony, nietypowe załączniki oraz prośby o drobną dopłatę („kilka złotych”). Pamiętaj! Firmy kurierskie rzadko wysyłają załączniki i nie pobierają opłat przez przypadkowe linki.

3. „Pomoc techniczna”, która dzwoni bez zaproszenia

Jeśli ktoś dzwoni i twierdzi, że wykrył wirusa, musi pilnie zabezpieczyć Twoje konto lub prosi o zdalny dostęp do komputera, niemal na pewno masz do czynienia z oszustwem. Cyberprzestępcy wykorzystują strach i presję czasu, podszywając się pod pomoc techniczną znanych firm. Pamiętaj! Prawdziwe wsparcie techniczne nie inicjuje kontaktu telefonicznego ani mailowego w taki sposób i nigdy nie prosi o zdalny dostęp bez Twojego zgłoszenia. W razie wątpliwości rozłącz się i samodzielnie skontaktuj się z oficjalnym supportem.

4. Fałszywe CAPTCHA i dziwne instrukcje

Jeśli strona prosi Cię o wklejenie polecenia do okna „Uruchom” w Windows lub wykonanie nietypowych kroków „w celu weryfikacji”, natychmiast ją zamknij. Prawdziwe CAPTCHA nigdy nie wymagają uruchamiania poleceń ani ingerencji w system. To nowy i bardzo groźny typ oszustwa, który wykorzystuje zaufanie do znanych elementów stron internetowych.

5. Ostrożnie z darowiznami

Świąteczna chęć pomagania jest piękna, ale bywa wykorzystywana przez oszustów. Zanim wpłacisz pieniądze, sprawdź organizację w oficjalnych rejestrach, korzystaj z zaufanych platform zbiórkowych i zachowaj czujność wobec emocjonalnej presji „ostatniej szansy”. Prawdziwa pomoc nie wymaga pośpiechu ani działania pod wpływem strachu.

Cyberbezpieczeństwo. Podstawowe zasady, które naprawdę działają

Cyberbezpieczeństwo nie opiera się na skomplikowanych narzędziach, lecz na codziennych, dobrych nawykach, które chronią Cię przez cały rok. Wdrożenie kilku prostych zasad znacząco zmniejsza ryzyko, że pośpiech lub emocje zostaną wykorzystane przeciwko Tobie.

Silne, unikalne hasła

Używaj innych haseł do każdego serwisu, aby wyciek z jednego miejsca nie otworzył dostępu do wszystkich Twoich kont.

Uwierzytelnianie dwuskładnikowe (2FA)

Dodatkowe potwierdzenie logowania znacząco utrudnia przejęcie konta, nawet jeśli ktoś pozna Twoje hasło.

Aktualizacje systemu i aplikacji

Regularne aktualizacje usuwają luki bezpieczeństwa, które są aktywnie wykorzystywane przez cyberprzestępców.

Nieufność wobec „pilnych” komunikatów

Pośpiech to największy sprzymierzeniec oszustów – jeśli ktoś naciska na natychmiastowe działanie, zatrzymaj się i sprawdź szczegóły.

Ostrożność w publicznych sieciach Wi-Fi

Unikaj logowania się do banku i ważnych kont w hotelach, na lotniskach czy w centrach handlowych. Jeśli musisz – użyj VPN.

Sprawdzanie nadawcy, nie tylko treści

Oszuści potrafią pisać poprawnie i przekonująco. Zawsze sprawdzaj adres e-mail, numer telefonu i domenę linku.

Ograniczenie danych w mediach społecznościowych

Zdjęcia prezentów, podróży i „chwalenie się zakupami” ułatwiają personalizowane oszustwa i podszywanie się pod znajomych.

Nie chodzi o strach, ale o uważność. Kilka sekund zastanowienia może uchronić Cię przed utratą pieniędzy, danych lub konta. Znajomość zasad naprawdę podnosi cyberbezpieczeństwo.
Życzymy Wam spokojnych, bezpiecznych i radosnych świąt – także online!
Sprawdźcie, jak wybrać bezpieczne prezenty.

Czytaj więcej
Integrity Partners z tytułem CRN IT Master
12.12.2025
Integrity Partners

Integrity Partners z tytułem IT Master 2026

Zostaliśmy nagrodzeni tytułem IT Master 2026. Jest on przyznawany przez redakcję CRN Polska, najdłużej działającego w Polsce magazynu poświęconego IT i nowym technologiom. IT Master potwierdza, że należymy do grona stabilnych, doświadczonych i wartych zaufania integratorów. 

Czym jest tytuł IT Master?

Program IT Master powstał, aby wskazywać integratorów IT o najwyższej wiarygodności i jakości działania. Co więcej, jury ocenia laureatów na podstawie jasnych i mierzalnych kryteriów. Są wśród nich:

staż firmy na rynku, 
stabilna sytuacja finansowa,
systematyczny rozwój,
statusy partnerskie u producentów IT,
zespół wykwalifikowanych specjalistów,
referencje od kluczowych klientów,
posiadane certyfikaty.

CRN uruchomił program w 2025 roku. Jak podkreśla redakcja, wybór odpowiedniego partnera technologicznego jest obecnie fundamentalnym elementem strategii biznesowej każdego przedsiębiorstwa. To już nie tylko kwestia jednorazowej transakcji, ale decyzja mająca strategiczny wpływ na przyszłość firmy. Co istotne, często ważniejsza niż cena okazuje się solidność finansowa potencjalnego partnera, jego udokumentowana historia rynkowa, a także istnienie stabilnej i dużej bazy zadowolonych klientów. IT Master powstał po to, by wyróżniać wiarygodnych dostawców technologii i tym samym pomagać firmom w podejmowaniu świadomych decyzji.

Co to oznacza dla klientów Integrity Partners?

IT Master to nie tylko tytuł. To przede wszystkim ważna informacja dla naszych klientów i firm, które rozważają współpracę z Integrity Partners. Wybierając nasz zespół i ofertę, zyskują:

Bezpieczeństwo 

Ugruntowana pozycja naszego zespołu i szerokie portfolio rozwiązań dają pewność realizacji nawet najbardziej wymagających projektów.

Najwyższe kompetencje 

Wszystkie projekty są prowadzone przez wykwalifikowanych specjalistów, posiadających aktualną wiedzę, doświadczenie, a także odpowiednie certyfikaty.

Pewność jakości 

Nasze podejście do współpracy, obsługi i zarządzania projektami zostało potwierdzone przez rynek i partnerów biznesowych.

Zaufanie i długofalowe wsparcie 

Dla naszych klientów jesteśmy zaufanym doradcą. Zatem nie tylko dostarczamy technologię, ale przede wszystkim doradzamy, konsultujemy i bierzemy odpowiedzialność za sukces wdrożenia.

Jeśli szukasz partnera, który zapewni Twojej organizacji technologiczne bezpieczeństwo i realne wsparcie rozwoju – skontaktuj się z nami. Chętnie porozmawiamy o Twoich potrzebach.

Czytaj więcej
Deloitte Technology Fast 50 CE wyróżnienie dla Integrity Partners
8.12.2025
Integrity Partners

Integrity Partners z tytułem Impact Stars w programie Deloitte Technology Fast 50 CE

Spółka Integrity Partners została uhonorowana tytułem Impact Stars w ramach prestiżowego rankingu Deloitte Technology Fast 50 Central Europe. Jako laureaci Impact Stars dołączamy do elitarnej grupy firm technologicznych z Europy Środkowej, które łączą szybki wzrost z realnym pozytywnym wpływem na przyszłość technologii.

Co to jest Deloitte Technology Fast 50 CE

Deloitte Technology Fast 50 CE to program, który identyfikuje i promuje najszybciej rozwijające się firmy technologiczne w Europie Środkowej. Organizacje, które realnie skalują swój biznes i kształtują przyszłość technologii w całym regionie. 

Kategoria Impact Stars natomiast jest wyróżnieniem przyznawanym tym firmom, które łączą technologiczną innowację z rzeczywistym, pozytywnym wpływem – na biznes, społeczeństwo, środowisko lub różnorodność. Docenia działania w obszarach takich jak fintech, cyberbezpieczeństwo, ESG, medtech/biotech czy obronność. Laureaci tej kategorii to organizacje, które nie tylko dynamicznie rosną. Dostarczają też produkty lub usługi przynoszące wymierną wartość i odpowiedzialnie kształtujące przyszłość.

Impact Stars dla Integrity Partners

Nasza firma została wyróżniona za swoją aktywność w zakresie cyberbezpieczeństwa. Impact Stars jest bezpośrednim docenieniem naszego wkładu w zapewnianie ochrony tożsamości, bezpieczeństwa usług chmurowych oraz kompleksowej ochrony cyfrowej naszych klientów. W praktyce oznacza to, że Integrity Partners dostarcza rozwiązania chroniące firmy przed współczesnymi cyberzagrożeniami. Dzięki temu zapewnia stabilność, zgodność z przepisami oraz bezpieczeństwo operacji IT.

Nasi klienci mogą liczyć na kompleksowy ekosystem zabezpieczeń, który obejmuje m.in.:

Ochronę tożsamości i dostępu (IAM, PAM) – skuteczne zabezpieczanie kont użytkowników i automatyzacja kontroli uprawnień. Minimalizują one ryzyko wycieku danych i ataków wewnętrznych.
 Bezpieczeństwo usług chmurowych – ciągłe monitorowanie konfiguracji, polityk i zagrożeń w chmurze. Wszystko po to, aby usługi biznesowe były zawsze bezpieczne i zgodne z regulacjami.
Zaawansowaną ochronę danych – szyfrowanie, klasyfikację i kontrolę. Przede wszystkim nad tym, gdzie dane firmowe są przechowywane, przetwarzane i kto ma do nich dostęp.
Monitoring i reakcję na incydenty (SOC, SIEM, SOAR) – wykrywanie zagrożeń w czasie rzeczywistym, skracanie czasu reakcji i ograniczanie skutków ataków.
Ochronę aplikacji i sieci – technologie zapobiegające atakom typu ransomware, phishing czy exploitom na każdym etapie łańcucha cyberataków.

Podsumowując, dostarczamy rozwiązania najlepszych światowych producentów, a przede wszystkim – potrafimy przełożyć je na konkretne efekty biznesowe. W tym na spokojną, bezpieczną pracę użytkowników, ciągłość działania, zgodność z wymogami regulacyjnymi oraz redukcję ryzyka finansowego związanego z cyberatakami.

 Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak możemy wzmocnić bezpieczeństwo Twojej organizacji – skontaktuj się z nami.

Czytaj więcej
SASE zmienia cyberbezpieczeństwo Czy VPN ma jeszcze sens
8.12.2025
Integrity Partners

SASE zmienia cyberbezpieczeństwo. Czy VPN ma jeszcze sens?

SASE zyskuje na znaczeniu w świecie, w którym pracownicy, aplikacje i dane są rozproszone. Czy to tylko kolejny modny skrót, czy rzeczywisty przełom w budowaniu bezpiecznego, chmurowego środowiska pracy? W najnowszym odcinku podcastu „NIEbezpieczne rozmowy” na pytania te odpowiada Lech Skibiński, Regional Partner Manager z firmy Zscaler.

SASE – czym jest i dlaczego zyskuje na znaczeniu?
Secure Access Service Edge to nowoczesny model łączący funkcje bezpieczeństwa oraz dostęp do sieci w ramach jednej platformy działającej w chmurze. Umożliwia użytkownikom szybkie i bezpieczne połączenia z aplikacjami – niezależnie od miejsca, urządzenia czy modelu pracy (biuro, dom, praca mobilna). Dzięki temu organizacje mogą skuteczniej chronić rozproszone zespoły, ograniczać ryzyko oraz znacząco upraszczać infrastrukturę IT.
Jak działa w praktyce? Posłuchajcie nowego odcinka „NIEbezpiecznych rozmów”! A w nim między innymi:

wpływ chmury na cyberbezpieczeństwo firm,
różnice między SASE a SSE,
VPN i jego niedoskonałości,
proces wdrożenia Secure Access Service Edge w organizacji,
konsekwencje ewentualnego ataku na SASE i… dlaczego hakerzy wolą go unikać.

 

Dlaczego warto posłuchać?
Lech Skibiński z Zscaler pokazuje SASE nie tylko jako koncepcję bezpieczeństwa. Przedstawia przede wszystkim kompletną strategię, która redefiniuje sposób, w jaki firmy chronią dane i użytkowników. To także praktyczny przewodnik po technologii, która staje się fundamentem nowoczesnej ochrony – niezależnie od branży.
Jeśli zastanawiasz się, jak przygotować swoją organizację na przyszłość, czy warto modernizować architekturę sieci lub czym zastąpić klasyczne rozwiązania VPN – ten odcinek dostarczy Ci konkretnych odpowiedzi.
Zobacz odcinek: CZY VPN BĘDZIE DZIAŁAŁ W 2026? SASE zmienia zasady w cyberbezpieczeństwie!

NIEbezpieczne rozmowy to seria wywiadów z ekspertami o cyberbezpieczeństwie, Identity Security, sztucznej inteligencji i chmurze. Dotychczasowe odcinki znajdziesz na kanale IntegriTV: IntegriTV – NIEbezpieczne rozmowy – YouTube

 

Czytaj więcej
Podwójne wyróżnienie dla Darktrace. Lider i Customers’ Choice w zestawieniach Gartnera
1.12.2025
Integrity Partners

Podwójne wyróżnienie dla Darktrace. Lider i Customers’ Choice w zestawieniach Gartnera

Darktrace, nasz partner technologiczny i dostawca innowacyjnych rozwiązań z zakresu detekcji i reagowania w sieci (NDR), zdobył dwa prestiżowe wyróżnienia od firmy analitycznej Gartner. Został tym samym jedynym producentem, który uzyskał status Lidera w Magicznym Kwadrancie oraz tytuł Customers’ Choice w raporcie 2025 Gartner® Peer Insights™ w kategorii NDR.

Co to oznacza dla klientów Integrity Partners? Zacznijmy do przybliżenia raportów Gartnera.

Gartner® Magic Quadrant™ for NDR – status Lidera:

Magic Quadrant (Magiczny Kwadrat) to coroczny raport Gartnera, który ocenia dostawców technologii w danym segmencie rynku (w tym przypadku Network Detection and Response) na podstawie dwóch kryteriów: Kompletności wizji (Completeness of Vision) i Zdolności do realizacji (Ability to Execute).

Kategoria Liderów jest zarezerwowana dla firm, które dobrze realizują swoją wizję i są odpowiednio przygotowane na przyszłość. Innymi słowy – oferują sprawdzone, kompleksowe i przyszłościowe rozwiązania. Pozycja Lidera potwierdza zatem, że Darktrace wyznacza nowe standardy w ochronie sieci. Analitycy docenili m.in. sztuczną inteligencję (AI) automatyzującą zadania analityków SOC, proaktywne środki bezpieczeństwa oraz bezproblemowe wdrożenie w środowiskach air-gapped.

Gartner® Peer Insights™ Customers’ Choice for NDR – wybór klientów:

To wyróżnienie oparte wyłącznie na opiniach i recenzjach rzeczywistych użytkowników zweryfikowanych przez Gartnera na platformie Peer Insights. Otrzymują je firmy, które przekraczają średnią rynkową. Zarówno pod względem ogólnego doświadczenia (Overall Experience), jak i zainteresowania użytkowników i adaptacji (User Interest and Adoption).

Darktrace to jedyny dostawca NDR, który zdobył to miano w 2025 roku, uzyskując imponującą ocenę 4.8 ★ na 5 w oparciu o 242 recenzje (stan na październik 2025). Klienci ocenili wysoko:

Ogólne doświadczenie (4.8 ★)

Możliwości produktu (4.8 ★)

Doświadczenie z wdrożenia (4.8 ★)

Wsparcie (4.8 ★)

Aż 95% klientów zadeklarowało chęć polecenia rozwiązań Darktrace.

Wyróżnienie dla Darktrace. Co zyskują klienci Integrity Partners?

Te wyróżnienia to także jasny sygnał dla klientów Integrity Partners. Mogą być pewni, że wybierając rozwiązania Darktrace, z oferty Integrity Partners, inwestują w najbardziej zaufane i zweryfikowane narzędzia na rynku.

Pozycja Lidera w Magicznym Kwadracie daje pewność, że technologia Darktrace jest innowacyjna, niezawodna i zgodna z kierunkami rozwoju branży. To gwarancja wyboru sprawdzonego, zaawansowanego rozwiązania, które skutecznie chroni przed najnowszymi zagrożeniami. Uzupełniając też inne platformy bezpieczeństwa (EDR, XDR, SIEM).

Tytuł Customers’ Choice jest oparty na setkach pozytywnych recenzji. Stanowi dowód na realną wartość i łatwość użytkowania rozwiązań Darktrace w codziennej pracy zespołów bezpieczeństwa. Oznacza też szybkie wdrożenie, skuteczne działanie i doskonałe wsparcie, na które mogą liczyć nasi klienci.

Darktrace jest jedynym dostawcą wyróżnionym przez Gartnera w kategoriach NDR, Technologii Operacyjnych (OT) i Bezpieczeństwa Poczty E-mail (Email Security). To potwierdza, że klienci Integrity Partners mogą otrzymać zintegrowaną ochronę całej powierzchni ataku, od skrzynki odbiorczej po sieci przemysłowe.

Chcesz wiedzieć więcej o rozwiązaniach Darktrace i ich możliwościach? Skontaktuj się z naszym zespołem!

Czytaj więcej
CyberArk liderem Gartner Magic Quadrant
21.11.2025
Integrity Partners

CyberArk ponownie Liderem w Gartner® Magic Quadrant™ 2025 dla Privileged Access Management (PAM)

CyberArk, nasz partner technologiczny i światowy lider w dziedzinie Privileged Access Management (PAM), został po raz kolejny uznany za Lidera w raporcie Gartner® Magic Quadrant™ 2025. To prestiżowe wyróżnienie potwierdza innowacyjność, skuteczność oraz jakość rozwiązań CyberArk, które Integrity Partners ma w swojej ofercie.

Systemy z portfolio CyberArk są dziś szczególnie istotne, ponieważ środowiska IT stają się coraz bardziej złożone. Natomiast uprzywilejowany dostęp pozostaje głównym celem cyberataków. W erze chmury hybrydowej, multi-cloud, SaaS oraz narzędzi opartych na AI liczba tożsamości uprzywilejowanych rośnie w ogromnym tempie. CyberArk chroni każdą z nich – ludzką, maszynową i AI. Zapewnia tym samym bezpieczeństwo wszędzie tam, gdzie pojawia się ryzyko.
CyberArk – lider bezpieczeństwa uprzywilejowanego dostępu
CyberArk to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych dostawców rozwiązań z zakresu Privileged Access Management (PAM) na świecie. Od 1999 roku firma konsekwentnie rozwija technologie chroniące najbardziej wrażliwe elementy infrastruktury organizacji – uprzywilejowane konta i tożsamości, zarówno ludzkie, jak i maszynowe, funkcjonujące w środowiskach chmurowych, hybrydowych i on-premise.

Od wielu lat producent jest obecny w raporcie Gartner® Magic Quadrant™ for Privileged Access Management, regularnie na pozycji Lidera. To świadczy o dojrzałości technologii, stabilności rozwiązań oraz zdolności firmy do reagowania nieustające zmiany w krajobrazie cyberzagrożeń. To właśnie dlatego organizacje na całym świecie – w tym klienci Integrity Partners – powierzają CyberArk ochronę swoich najbardziej krytycznych zasobów.
Czym jest Magiczny Kwadrant Gartnera?
Gartner Magic Quadrant™ to jedno z najważniejszych globalnych opracowań analitycznych w świecie technologii. Na podstawie dwóch kryteriów – „Completeness of Vision” (kompletność wizji) oraz „Ability to Execute” (zdolność do realizacji) – zestawia dostawców rozwiązań technologicznych w czterech kategoriach: Liderzy, Pretendenci, Wizjonerzy i Gracze Niszowi.

Pozycja w kwadrancie Liderów oznacza, że dostawca:

dostarcza najbardziej kompletne i dojrzałe rozwiązania,
skutecznie realizuje przyjętą strategię,
wyznacza kierunek rozwoju rynku,
gwarantuje klientom stabilność i przewidywalność technologii.

Magiczny Kwadrant jest bardzo ważnym punktem odniesienia dla osób odpowiadających za wybór technologii do wdrożenia w organizacji. Pozwala bowiem ocenić jakość, spójność i przyszłość platformy, którą zamierza ona wdrożyć.
Co wyróżnienie CyberArk oznacza dla klientów Integrity Partners?
Integrity Partners jest najwyżej ocenianym partnerem CyberArk w regionie EMEA, z wieloma nagrodami, certyfikatami i projektami opartymi na rozwiązaniach tego producenta w portfolio. Dzięki temu doskonale wiemy, jak istotne jest oparcie strategii bezpieczeństwa na technologii, która jest pewna, stabilna i sprawdzona w praktyce.

Wybierając rozwiązania wyróżnione w Magicznym Kwadrancie, nasi klienci zyskują:

Pewność inwestycji w najlepsze rozwiązanie PAM na rynku

CyberArk nie tylko spełnia obecne wymagania, ale też przewiduje kierunki rozwoju zagrożeń i oczekiwania przedsiębiorstw.

Ochronę wszystkich tożsamości w organizacji

Od administratorów, przez konta serwisowe i DevOps, po tożsamości maszynowe i środowiska AI – CyberArk zapewnia kompleksową ochronę przywilejów.

Zgodność z najlepszymi praktykami i regulacjami

CyberArk pozwala spełnić wymagania dotyczące audytu, kontroli dostępu i zarządzania ryzykiem. To ma znaczenie zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym.

Wsparcie wdrożeniowe zespołu Integrity Partners

Nasi eksperci – wielokrotnie doceniani przez producenta – pomagają projektować, rozwijać i utrzymywać rozwiązania PAM w sposób dopasowany do specyfiki danej firmy.

Technologię CyberArk gotową na przyszłe wyzwania

Środowiska hybrydowe, automatyzacja, AI i rosnąca liczba tożsamości uprzywilejowanych wymagają narzędzi dopasowanych do nowych wyzwań technologicznych. CyberArk konsekwentnie udowadnia, że potrafi je dostarczyć.

Organizacje, które chcą skutecznie chronić tożsamości i kontrolować dostęp uprzywilejowany, mogą być pewne, że decydując się na CyberArk i wsparcie Integrity Partners, wybierają najwyższy standard bezpieczeństwa.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak wdrożenia z zakresu cyberbezpieczeństwa wyglądają w praktyce? A może potrzebujesz analizy gotowości swojej organizacji do PAM? Zapraszamy do kontaktu.

Czytaj więcej
Zero Trust - nowy odcinek NIEbezpiecznych rozmów
12.11.2025
Integrity Partners

Zero Trust. Czy w cyberprzestrzeni możemy komukolwiek zaufać?

Zero Trust to podejście do bezpieczeństwa, u którego podstaw leży fundamentalna zasada nieufności wobec wszystkich użytkowników, urządzeń i aplikacji. Zarówno znajdujących się na zewnątrz, jak i wewnątrz organizacji. Jednak jak sprawdzać tożsamość użytkowników i w którym momencie ostrożność zamienia się w paranoję? Czy naprawdę musimy weryfikować wiarygodność każdej informacji, także w życiu prywatnym? Na te pytania odpowiada Lech Skibiński z firmy Zscaler w nowym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów”.

Cyberbezpieczeństwo weszło na poziom, na którym socjotechnika i sztuczna inteligencja pozwalają tworzyć niemal perfekcyjne scenariusze ataków. Od rzekomych próśb o BLIK od znajomych po zaawansowane oszustwa z wykorzystaniem AI, która generuje wiarygodne zdjęcia lub głosy. Zaufanie, nawet w najbliższych relacjach, jest wystawiane na próbę.

Jak sobie z tym radzić? W najnowszym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów” swoimi przemyśleniami i doświadczeniem dzieli się Lech Skibiński, Regional Partner Manager z firmy Zscaler.

– Powinniśmy ufać wszystkim na zasadzie kontaktów międzyludzkich, ale nie możemy ufać temu, co dostajemy w świecie cyfrowym – doradza ekspert.

Czym jest Zero Trust? Filozofia, podejście czy rozwiązanie?
To właśnie ta nowa rzeczywistość doprowadziła do powstania koncepcji Zero Trust. Sformułowanie to zostało wprowadzone przez firmę Gartner w 2019 roku. Filozofia ta zakłada, że nie ufamy nikomu – ani użytkownikom wewnątrz sieci, ani tym z zewnątrz.
Kluczowe elementy podejścia Zero Trust:

Granularny i ograniczony dostęp: Zamiast dawać dostęp do całego środowiska firmowego (jak w starym modelu Castle and Moat – „zamek i fosa”), użytkownik uzyskuje dostęp tylko do niezbędnych, wąskich zasobów (mikrosegmentacja).
Ciągła weryfikacja: Tożsamość użytkownika i stan urządzenia są sprawdzane nie tylko przy logowaniu, ale nieustannie w trakcie pracy.
Odejście od zaufania lokalizacji: Model zaufania jest niezależny od tego, skąd i za pomocą jakiego urządzenia (służbowego czy prywatnego – BYOD) łączy się pracownik.

W najnowszym odcinku „NIEbezpiecznych rozmów” wyjaśniamy:

Jak wygląda proces wdrożenia Zero Trust w organizacji
Jakie narzędzia wspierają tę metodologię
Jaka jest rola kultury organizacyjnej i edukacji w procesie implementacji
Czy Zero Trust powinien obejmować narzędzia AI
Jak sztuczna inteligencja zmienia cyberzagrożenia i cyberochronę

Zapraszamy na nasz kanał IntegriTV: IntegriTV – NIEbezpieczne rozmowy – YouTube

A całą rozmowę z Lechem Skibińskim obejrzycie tutaj: Zero Trust vs oszustwa online – Jak brak zaufania zwiększa bezpieczeństwo?

 

Czytaj więcej
Cyber Kill Chaing artykuł
23.10.2025
Integrity Partners

Cyber Kill Chain – czym jest i jak może pomóc Twojej firmie

Chcesz pokonać przeciwnika – najpierw go poznaj! Takie założenie leży u podstaw modelu Cyber Kill Chain ®. To narzędzie pozwala firmom spojrzeć na cyberatak oczami cyberprzestępcy, a tym samym stworzyć skuteczną, wielowarstwową strategię bezpieczeństwa. Czym dokładnie jest ten model i jak może pomóc Twojej organizacji w obronie przed zagrożeniami? Wyjaśniamy. 
Co to jest Cyber Kill Chain? Definicja i korzenie
Cyber Kill Chain® (Łańcuch Eliminacji Cyberzagrożeń) to ustrukturyzowany, siedmioetapowy model analityczny stworzony przez amerykańskiego giganta zbrojeniowego, firmę Lockheed Martin. Specjaliści ds. bezpieczeństwa z Lockheed Martin zauważyli, że ataki prowadzone przez najbardziej wyrafinowanych i zorganizowanych cyberprzestępców (tzw. APT – Advanced Persistent Threats) nie są chaotyczne, lecz sekwencyjne i celowe. Wciąż powtarzają ten sam wzorzec działania.

Bazując na tej obserwacji, stworzyli i opublikowali w 2011 roku siedmioetapowy model – sekwencję kroków, jakie cyberprzestępca wykonuje, aby pomyślnie przeprowadzić atak na system informatyczny. Narzędzie jest adaptacją wojskowego konceptu „kill chain” (łańcucha uderzeniowego), który służy do identyfikacji i neutralizacji celu.

Taki model daje firmom możliwość zakłócenia ataku w trakcie jego trwania. Eksperci uznali, że jeśli uda się zidentyfikować te powtarzalne etapy, można będzie wdrożyć środki zaradcze, które przerwą atak w wybranym momencie.

Głównym założeniem Cyber Kill Chain jest to, że każdy atak musi przejść przez tę samą sekwencję faz, jeśli cyberprzestępca chce osiągnąć wszystkie swoje cele.
7 etapów ataku. Z jakich elementów składa się Cyber Kill Chain?
Model identyfikuje 7 faz, które cyberprzestępca realizuje, aby osiągnąć swój cel (np. kradzież danych, sabotaż systemu). Na każdym z tych etapów atakowana firma czy organizacja może przerwać cyberatak.

[caption id="attachment_7597" align="aligncenter" width="848"] Cyber Kill Chain – Jakie są etapy?[/caption]

Rekonesans (Reconnaissance)
To faza wstępna, w której przestępca zbiera cenne informacje wywiadowcze na temat celu ataku, niezbędne do zaplanowania dalszych kroków. Mogą to być między innymi adresy IP, konta e-mail, dane o systemach operacyjnych.

Działania, które może podjąć firma: Wdrożenie narzędzi takich jak PaloAlto Cortex ASM (Attack Surface Management) czy rozwiązań monitorujących na bieżąco, co na temat organizacji dostępne jest w sieci. Monitorowanie publicznych źródeł informacji (OSINT) oraz wdrożenie polityki zarządzania informacjami w mediach społecznościowych.

 Uzbrojenie (Weaponization)
Przestępca łączy zebrane informacje z mechanizmem włamania. Np. tworzy złośliwe oprogramowanie – malware i łączy je z załącznikiem do e-maila.

Działania, które może podjąć firma: Wdrożenie zaawansowanych systemów filtrowania poczty, wydzielenie wirtualnego środowiska do uruchamiania i testowania potencjalnie niebezpiecznych plików (sandboxing).

Dostarczenie (Delivery)
Przestępca przesyła złośliwy ładunek, najczęściej przez phishing, złośliwą stronę WWW lub exploit.

Działania, które może podjąć firma: Wdrożenie systemów detekcji włamań (IDS – Intrusion Detection System, IPS – Intrusion Prevention System lub NDR – Network Detection and Response ), filtrowanie ruchu sieciowego, szkolenia pracowników z ochrony przed inżynierią społeczną i phishingiem.

Eksploatacja (Exploitation)
Agresor wykorzystuje luki w zabezpieczeniach (podatności), np. niezałatana dziura w oprogramowaniu) po to, by wykonać złośliwy kod i uzyskać dostęp do systemu.

Działania, które może podjąć firma: Aktywne skanowanie podatności własnych systemów oraz odpowiednie zarządzanie tymi podatnościami, tzn. priorytetyzacja, aktualizacja, a w przypadku braku możliwości zaktualizowania – tzw. virtual paching, czyli np. zabezpieczenie na firewallu/IDS/IPS ruchu do tej konkretnej usługi.

Instalacja (Installation)
Cyberprzestępca tworzy punkt dostępu do systemu (persistent entry point) poprzez zainstalowanie malware’a lub backdoora w systemie. Zapewnia sobie tym samym możliwość powrotu.

Działania, które może podjąć firma: Aktywne monitorowanie procesów systemowych i plików, wdrożenie silnych, aktualnych rozwiązań antywirusowych/antymalware na punktach końcowych (EDR/XDR).

Dowodzenie i kontrola (Command and Control – C2)
Atakujący tworzy i utrzymuje zdalny kanał komunikacji po to, by mógł kontrolować zainfekowany system i wydawać mu polecenia.

Działania, które może podjąć firma: Wykrywanie anomalii w ruchu sieciowym, np. za pomocą systemów NDR, segmentacja sieci (VLAN), inspekcja ruchu szyfrowanego.

Działania na celu (Actions on Objectives)
Przestępca realizuje główne zadanie ataku (np. wyciek poufnych danych, szyfrowanie systemów dla okupu, sabotaż, organizacja kolejnych ataków).

Działania, które może podjąć firma: Wdrożenie zasad najmniejszych uprawnień, monitorowanie ruchu bocznego (lateral movement), regularne tworzenie i testowanie kopii zapasowych.

[caption id="attachment_7598" align="aligncenter" width="848"] Cyber Kill Chain siedmioetapowy model analityczny cyberbezpieczeństwa[/caption]
Jak zastosować Cyber Kill Chain w praktyce bezpieczeństwa?
Cyber Kill Chain to nie tylko teoria. Model ten można wykorzystać w budowaniu systemu cyberobrony w firmie, pozwala bowiem zidentyfikować taktyki i procedury stosowane przez cyberprzestępców. Znając je, firmy mogą precyzyjnie dostosować swoje systemy bezpieczeństwa tak, aby wykrywały konkretne kroki w łańcuchu ataku.

Co mogą robić firmy i organizacje w oparciu o wiedzę płynącą z Cyber Kill Chain?
1. Przerywać ogniwa w łańcuchu
Kluczowa zasada modelu brzmi: przerwanie jakiegokolwiek ogniwa w tym łańcuchu udaremnia cały atak. Im wcześniej uda się zatrzymać intruza, tym mniejsze będą straty i koszty incydentu. Na przykład, zablokowanie złośliwego załącznika (etap 3: Dostarczenie) jest znacznie tańsze i łatwiejsze niż usuwanie złośliwego oprogramowania i przywracanie systemów po etapie 7.
2. Stosować wielowarstwową ochronę
Cyber Kill Chain promuje wielowarstwową obronę (defense-in-depth). Oznacza to, że jeśli atak przejdzie przez pierwszą linię obrony (np. filtr antyspamowy), powinien zostać zatrzymany na kolejnym etapie (np. przez EDR przy próbie instalacji malware’a). Im więcej warstw, tym skuteczniejsza ochrona przed cyberzagrożeniami.
3. Wdrażać systemy SIEM/SOAR
Model jest podstawą do tworzenia zaawansowanych algorytmów w systemach do zarządzania zdarzeniami i informacjami bezpieczeństwa (SIEM) oraz orkiestracji i automatyzacji reakcji (SOAR). Systemy te wykorzystują koncepcje Kill Chain do szybkiej detekcji i automatycznego reagowania na zagrożenia.
4. Analizować incydenty i doskonalić procedury
Cyber Kill Chain sprawdza się również po incydencie. Analiza tego, na którym etapie udało się zatrzymać atak (lub gdzie doszło do przełamania obrony), pozwala udoskonalać strategie bezpieczeństwa. Regularne przeglądy incydentów pomagają zespołom SOC i IT zrozumieć, które mechanizmy działają skutecznie, a które wymagają wzmocnienia.
5. Budować świadomość wśród pracowników
Nawet najlepsze technologie nie wystarczą, jeśli pracownicy nie rozumieją zagrożeń. Warto więc wykorzystać Cyber Kill Chain jako narzędzie szkoleniowe. Można pokazywać, jak codzienne działania (np. czujność przy otwieraniu e-maili czy zgłaszanie podejrzanych zdarzeń) wpływają na przerwanie konkretnego etapu ataku. Dzięki temu zespół zyskuje poczucie realnego wpływu na bezpieczeństwo organizacji.

 

 

Chcesz zwiększyć ochronę swojej firmy? Nie wiesz, jak skutecznie blokować działania cyberprzestępców na kolejnych etapach Cyber Kill Chain? Skontaktuj się z naszymi ekspertami!

Czytaj więcej
Dyrektywa NIS2 a program IGA
15.10.2025
Integrity Partners

Dyrektywa NIS2 a program IGA. Jak inteligentne zarządzanie tożsamością wzmacnia cyberbezpieczeństwo?

Państwa Unii Europejskiej mierzą się z rosnącą liczbą coraz bardziej zaawansowanych cyberataków. Podniesienie poziomu cyberbezpieczeństwa stało się więc jednym z kluczowych priorytetów Unii. Nowe rozporządzenia i dyrektywy stawiają przed przedsiębiorstwami wyzwanie dostosowania praktyk bezpieczeństwa do wyższych standardów. Jednym ze sposobów na zachowanie zgodności z regulacjami jest wdrożenie programu Identity Governance & Administration. Czym jest IGA, jakie korzyści daje organizacjom i w jaki sposób pomaga w spełnieniu wymagań dyrektywy NIS2? NIS2 a program IGA – wyjaśniamy wątpliwości!

Czym jest dyrektywa NIS2 i kogo dotyczy?

Dyrektywa NIS2 (Network and Information Security Directive 2) jest następczynią dyrektywy NIS z 2016 roku i znacząco rozszerza zakres podmiotów zobowiązanych do wdrożenia określonych standardów cyberbezpieczeństwa. Celem tych zmian jest podniesienie ogólnego poziomu bezpieczeństwa w całej Unii.

– Dyrektywa NIS2 ma na celu zwiększenie odporności cybernetycznej krytycznej infrastruktury i usług cyfrowych w UE – dąży do usystematyzowania i zestandaryzowania praktyk bezpieczeństwa. Obejmuje znacznie szersze grono podmiotów niż jej poprzedniczka. Dotyczy nie tylko sektorów tradycyjnie uznawanych za krytyczne, takich jak telekomunikacja i bankowość, ale również innych podmiotów, zapewniających usługi krytyczne z punktu widzenia działania państwa i zaspokajania podstawowych potrzeb obywateli – na przykład produkcji i dystrybucji żywności, wywozu śmieci czy usług pocztowych. Co istotne, dotyczy również części dostawców tych podmiotów. Celem jest zabezpieczenie całego łańcucha dostaw, kluczowego dla funkcjonowania państw Unii – mówi Jan Macherzyński, Principal IGA Architect and Evangelist w Integrity Partners. 

NIS2 a program IGA. Wymagania dyrektywy a zarządzanie tożsamością

Dyrektywa NIS2 wprowadza podział na podmioty kluczowe i ważne, nakładając na nie szereg obowiązków w zakresie cyberbezpieczeństwa. Dokument zawiera dwa istotne punkty przybliżające te obowiązki. Jest to artykuł 21, który precyzuje, jakie środki bezpieczeństwa powinny wdrożyć przedsiębiorstwa. 

– Artykuł jest w tym zakresie dość ogólny. Mówi o tym, że środki te powinny być adekwatne, proporcjonalne do krytyczności usług, zagrożenia i skali przedsiębiorstwa. Ich dobór leży w gestii przedsiębiorstw. Dyrektywa wskazuje jednak pewne główne elementy, które należy wziąć pod uwagę – dodaje Jan Macherzyński.

Do tych kluczowych obszarów cyberbezpieczeństwa należą zarządzanie polityką bezpieczeństwa i ryzykiem bezpieczeństwa i ciągłością działania organizacji. A także wdrożenie odpowiednich technologii kryptograficznych czy zasad cyberhigieny.

Drugim istotnym punktem jest artykuł 23 dyrektywy, który dotyczy raportowania incydentów z zakresu cyberbezpieczeństwa. 

Dyrektywa nie precyzuje, czy i jakie systemy wspierające odporność cybernetyczną organizacje powinny wdrożyć. Na rynku dostępne są jednak rozwiązania technologiczne, które w znacznym stopniu wspierają podmioty w uzyskaniu zgodności z unijnymi regulacjami.

Są wśród nich między innymi technologie do zarządzania tożsamością i dostępem, których podstawowym zadaniem jest zabezpieczanie, zarządzanie i automatyzowanie dostępu do wszystkich zasobów cyfrowych przedsiębiorstw i organizacji. 

Wiodącym producentem tego typu rozwiązań jest firma SailPoint.

– Rozwiązania Identity Governance & Administration pomagają firmom w dostosowaniu się do wymagań dyrektywy. Z jednej strony pokrywają swoim działaniem obszar zarządzania politykami bezpieczeństwa i ryzykiem. Z drugiej wspomagają tworzenie raportów, które są wymagane w przypadku naruszeń bezpieczeństwa. W tym raportów pokazujących rzeczywiste skutki naruszenia – mówi Michał Misztela, Sales Executive w firmie SailPoint.

Zarządzanie tożsamością (IAM) a Zarządzanie Tożsamością i Uprawnieniami (IGA)

Czym są programy IGA? Pojęcie Identity Governance & Administration, czyli zarządzanie tożsamością i uprawnieniami, bardzo często jest dziś używane zamiennie z Identity and Access Management. Chociaż blisko się ze sobą łączą, to jednak znaczenie tych terminów jest inne. 

– Identity and Access Management, czyli IAM, to według definicji Gartnera zbiór procesów i technologii, które służą temu, żeby odpowiednie osoby czy maszyny lub urządzenia w odpowiednim czasie i z odpowiednich przyczyn mogły uzyskać dostęp do odpowiednich zasobów. Dzięki IAM pracownicy mogą dostać się do potrzebnych im zasobów i wykonać w systemach takie operacje, jakie są niezbędne do wykonywania ich obowiązków – nie więcej i nie mniej – wyjaśnia Jan Macherzyński z Integrity Partners.

Tradycyjnie systemy IAM koncentrowały się na centralizacji zarządzania użytkownikami i ich uprawnieniami w złożonych środowiskach IT. IGA idzie o krok dalej. Dodaje do procesów IAM warstwę zarządzania, zgodności i audytu. 

Nadrzędnym celem programu IGA jest zarządzanie tożsamościami i dostępem w zgodzie z politykami bezpieczeństwa i regulacjami. Zarówno wewnętrznymi, jak i narzuconymi z zewnątrz, np. przez dyrektywę NIS2. 

Sztuczna inteligencja w rozwiązaniach IGA. Czy warto?

Na rynku dostępne są rozwiązania IGA, których działanie wsparte jest sztuczną inteligencją. Czy warto zwracać uwagę na tego typu technologie?

– Zdecydowanie warto. Dzięki AI rozwiązania IGA są łatwiejsze w implementacji, bardziej efektywne i wygodniejsze w użyciu. Sztuczna inteligencja wspiera użytkowników na wielu poziomach, począwszy od pomocy w podejmowaniu decyzji w procesach zarządzania uprawnieniami. Systemy IGA wyposażone w AI mogą analizować podejmowane przez użytkowników decyzje, obecne i historyczne dane o uprawnieniach w przedsiębiorstwie i na tej podstawie rekomendować akceptację lub odrzucenie wniosków o dostęp – wyjaśnia Michał Misztela z SailPoint.

Podobnie, podczas regularnych przeglądów uprawnień AI dostarcza informacji o tym, czy dane uprawnienie jest typowo potrzebne osobie o miejscu w strukturze organizacyjnej, stanowisku czy funkcji osoby, której dostępy poddawane są przeglądowi, co znacząco usprawnia proces audytu. 

AI wspiera administratorów systemów IGA – pomaga budować i utrzymywać system ról organizacyjnych / standardy uprawnień, sugerując ich strukturę na podstawie analizy uprawnień typowo posiadanych przez użytkowników o określonych, zidentyfikowanych w ramach organizacji funkcjach. 

Tak stworzony model ról jest dalej adaptowany do zmieniającej się organizacji. AI proponuje aktualizacje w oparciu o bieżące trendy w przyznawanych użytkownikom dostępach i zmieniające się stany uprawnień.

Osobom zajmującym się wdrożeniami AI pomaga m.in. poprzez automatyczne generowanie opisów uprawnień, czytelnych dla użytkowników biznesowych, co znacząco ułatwia im pracę z systemem IGA. 

Wreszcie, AI wspomaga audytorów i administratorów w identyfikowaniu obszarów podwyższonego ryzyka. Wykrywa bowiem nietypowe lub nadmiarowe uprawnienia, które mogłyby stanowić potencjalne zagrożenie.

Nie tylko zgodność z NIS2. Praktyczne korzyści z wdrożenia programu IGA

Program IGA, obejmujący zarówno technologię, jak i powiązane procedury i polityki, przynosi przedsiębiorstwom wymierne korzyści. Także w kontekście prac zmierzających do zapewnienia zgodności z zapisami dyrektywy NIS2 i ogólnego wzmocnienia cyberbezpieczeństwa. NIS2 a program IGA:

Zwiększenie bezpieczeństwa: Centralne zarządzanie tożsamościami i uprawnieniami minimalizuje ryzyko nieautoryzowanego dostępu do kluczowych zasobów.

Wygoda pracy: Automatyzacja procesów nadawania i odbierania uprawnień znacząco upraszcza zarządzanie systemami IT. Skraca także czas potrzebny na wdrożenie nowych pracowników.

Oszczędność czasu i pieniędzy: Efektywniejsze zarządzanie uprawnieniami redukuje potrzebę ręcznych interwencji administratorów i optymalizuje wykorzystanie licencji.

Elastyczność organizacji: Sprawny system IGA ułatwia wprowadzanie zmian w infrastrukturze IT i szybkie nadawanie uprawnień nowym grupom użytkowników.

Wsparcie w raportowaniu incydentów: IGA ułatwia zbieranie danych i tworzenie raportów wymaganych przez dyrektywę NIS2 w przypadku naruszeń bezpieczeństwa.

Zgodność z regulacjami: IGA pomaga w udokumentowaniu i egzekwowaniu polityk bezpieczeństwa, ułatwiając spełnienie wymogów prawnych.

IGA. Jak wybrać odpowiednie rozwiązanie?

– Warto pamiętać, że IGA to podróż, dlatego podchodzimy do niego jak do programu, a nie jednorazowego projektu. Od czegoś jednak trzeba zacząć. Początkowe wdrożenie – MVP – trwające najczęściej kilka miesięcy ma na celu szybkie dostarczenie wartości biznesowej i zaadresowanie najbardziej palących problemów. Później ten program, a razem z nim system, jest stopniowo rozbudowywany. Obejmuje kolejne aplikacje i procesy, w zależności od zmieniających się potrzeb organizacji. Może to trwać wiele lat. Tym bardziej warto wybrać dobre rozwiązanie i sprawdzonego dostawcę – wyjaśnia Jan Macherzyński.

Wybierając rozwiązanie IGA i dostawcę, przedsiębiorstwa powinny kierować się kilkoma kluczowymi kryteriami:

Sprawdzone rozwiązania: Wybór rozwiązania, które ma historię, zostało wdrożone i funkcjonuje z sukcesem w różnych organizacjach, najlepiej na lokalnym rynku.

Dopasowanie do potrzeb: Wybór systemu, który rzeczywiście odpowiada specyficznym wymaganiom i skali organizacji.

Opinie społeczności: Zasięgnięcie opinii innych firm z branży, które wdrożyły podobne rozwiązania.

Wiarygodność dostawcy: Wybór partnera, który oferuje wsparcie i doradztwo na każdym etapie wdrożenia i eksploatacji systemu.

– Wybór dostawcy i partnera w programie IGA jest często ważniejszy niż sama technologia. Najgorsze, co można zrobić, to wybrać przypadkową firmę, która obieca natychmiastowe spełnienie wszystkich wymogów. Wdrożenie IGA wymaga kompromisów, zrozumienia przyczyn leżących u podstaw wymagań i optymalnego sposobu ich realizacji – podkreśla Jan Macherzyński z Integrity Partners.

Wdrożenie programu Identity Governance and Administration pomaga organizacjom w procesie dostosowania się do wymogów dyrektywy NIS2. 

Podsumowując, IGA nie tylko wspiera przedsiębiorstwa w dążeniu do zapewnienia zgodności z regulacjami. Przede wszystkim wzmacnia bezpieczeństwo organizacji, zwiększa efektywność operacyjną i buduje zaufanie klientów.

NIS2 a program IGA – chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj rozmowy z Janem Macherzyńskim na kanale IntegriTV.

Czytaj więcej
AI Act, czyli sztuczna inteligencja pod kontrolą. Jak nowe rozporządzenie wpłynie na pracę z systemami AI
10.10.2025
Integrity Partners

AI Act, czyli sztuczna inteligencja pod kontrolą. Jak nowe rozporządzenie wpłynie na pracę z systemami AI?

Sztuczna inteligencja staje się kluczowym narzędziem wykorzystywanym w biznesie i codziennym życiu. Jednocześnie stawia przed nami fundamentalne pytania o etykę, bezpieczeństwo danych i kontrolę nad technologią. W odpowiedzi na nie Unia Europejska wprowadza AI Act, czyli rozporządzenie, które ma uregulować systemy AI. Czym dokładnie jest AI Act, kogo dotyczy i jakie wyzwania stawia przed firmami oraz użytkownikami? 

Czym jest AI Act i o co w nim chodzi?

AI Act, czyli Akt o sztucznej inteligencji, to rozporządzenie Unii Europejskiej, które reguluje zasady rozwoju, wprowadzania na rynek oraz korzystania z systemów sztucznej inteligencji (AI). Ma zagwarantować, że systemy AI rozwijane i używane w UE są bezpieczne, przejrzyste, odpowiedzialne i respektują wartości etyczne. 

W Polsce, za nadzór i egzekwowanie przepisów AI Act odpowiadać będzie nowo powołana instytucja. To Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRIBSI).

Jak podkreśla w podkaście „NIEbezpieczne rozmowy” na kanale IntegriTV Michał Jaworski, National Technology Officer w Microsoft – celem AI Act, tak jak i innych europejskich praw, jest ochrona fundamentalnych praw człowieka. To ważne w przypadku sztucznej inteligencji, bo jest to technologia, która może wpływać na to, jak człowiek jest postrzegany, w jaki sposób zdobywa pracę czy jest oceniany. Ważne jest to, aby te procesy spełniały pewne warunki, żeby ta ocena była fair i żeby nie było dyskryminacji. Liczy się także możliwość zdobycia informacji, co wpłynęło na taką, a nie inną ocenę.

Fundamentalne prawa człowieka a sztuczna inteligencja 

Fundamentalne prawa człowieka stanowią podstawę Unii Europejskiej i zapisane są m.in. w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Obejmują szeroki zakres wartości, takich jak godność ludzka czy prawo do prywatności i ochrony danych osobowych. Dodatkowo niedyskryminacja, wolność słowa, prawo do sprawiedliwego procesu, prawo do edukacji, pracy czy dostęp do opieki zdrowotnej.

W kontekście sztucznej inteligencji ochrona tych praw staje się kluczowa, ponieważ systemy AI, ze względu na swoją autonomię, złożoność i zdolność do przetwarzania ogromnych ilości danych, mogą potencjalnie dyskryminować, naruszać prywatność, podejmować decyzje oparte na niejasnych kryteriach czy naruszać wolność słowa.

– Algorytmy AI mogą nieumyślnie lub celowo powielać i wzmacniać istniejące uprzedzenia społeczne. To z kolei może prowadzić do dyskryminacji w procesie rekrutacji czy udzielania kredytów. Dodatkowo systemy AI często przetwarzają dane osobowe na dużą skalę, stwarzając ryzyko naruszenia prywatności i profilowania bez świadomej zgody użytkownika – mówi Michał Gołębiewski, Cloud Business Unit Director w Integrity Partners.

Systemy AI mogą być również wykorzystywane do manipulowania informacjami, tworzenia deepfake’ów czy automatycznej cenzury, co zagraża wolności wypowiedzi i demokratycznej debacie. AI Act ma zapobiegać tym zagrożeniom, narzucając konieczność dostosowania systemów AI do odpowiednich wymogów.

Kogo dotyczy AI Act?

AI Act reguluje działalność gospodarczą i publiczną związaną ze sztuczną inteligencją. Oznacza to, że dotyczy przede wszystkim firm i organizacji, które są dostawcami narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Czyli tworzą je i wprowadzają na rynek, lub podmiotami je stosującymi, czyli używającymi tych narzędzi w swojej działalności.

Użytkownicy prywatni, korzystający z systemów AI w ramach osobistej działalności pozazawodowej, nie są bezpośrednio objęci przepisami AI Act. 

Co istotne, rola dostawcy nie ogranicza się jedynie do wielkich firm technologicznych. 

– Jeżeli jestem bankiem albo starostwem powiatowym i przygotowałem z pomocą narzędzi AI, otrzymanych na przykład z Microsoftu, jakąś aplikację, staję się dostawcą. Obowiązki, które są nakładane na dostawców, przechodzą również na mnie – podkreśla Michał Jaworski w rozmowie.

Oznacza to, że każda firma, która wewnętrznie tworzy i wdraża rozwiązania oparte na AI, może zostać uznana za dostawcę. A to wiąże się z koniecznością dostosowania rozwiązania do odpowiednich wymogów unijnych.

Wpływ AI Act na firmy tworzące narzędzia AI i korzystające z nich

AI Act będzie miał znaczący wpływ na obie wspomniane grupy firm.

Dostawcy

Dostawcy będą musieli przede wszystkim sklasyfikować swoje systemy AI pod kątem ryzyka. AI Act dzieli systemy AI na cztery kategorie ryzyka, a wymagania regulacyjne rosną wraz ze wzrostem jego poziomu. 

Niedopuszczalne ryzyko (Unacceptable Risk): 

Systemy AI, które stwarzają wyraźne zagrożenie dla bezpieczeństwa, życia lub praw podstawowych ludzi, są w pełni zakazane. Ich użycie jest sprzeczne z wartościami Unii Europejskiej. Np. systemy „punktacji społecznej” (social scoring) stosowane przez rządy, oceniające zachowanie obywateli i prowadzące do dyskryminacji. 

Wysokie ryzyko (High Risk): 

Systemy AI, które mogą negatywnie wpływać na bezpieczeństwo lub prawa podstawowe, ale ich korzyści dla społeczeństwa są na tyle znaczące, że dopuszcza się ich użycie pod warunkiem spełnienia rygorystycznych wymogów. Np. systemy AI wykorzystywane w procesach rekrutacji (choćby do analizy CV, oceny kandydatów), a także w medycynie (diagnozowanie chorób). Lub też służące do oceny zdolności kredytowej lub przyznawania świadczeń socjalnych.

Ograniczone ryzyko (Limited Risk): 

Systemy AI, które wymagają spełnienia pewnych obowiązków w zakresie przejrzystości, aby użytkownicy byli świadomi, że wchodzą w interakcję z AI lub że ich treści są generowane przez AI. Np. chatboty, z którymi użytkownicy wchodzą w interakcje na stronie internetowej.

Minimalne ryzyko (Minimal Risk): 

Większość systemów AI zalicza się do tej kategorii. Uważa się, że stwarzają minimalne lub żadne ryzyko dla praw podstawowych lub bezpieczeństwa. Np. gry AI, systemy rekomendacji czy filtry antyspamowe.

70% AI Act dotyczy systemów wysokiego ryzyka, które podlegają najbardziej rygorystycznym wymogom. Takie systemy wymagają obszernej dokumentacji, testowania, nadzoru ludzkiego i zapewnienia przejrzystości.

– Jeżeli tylko zweryfikujecie, że jesteście systemem wysokiego ryzyka, to od razu wykonajcie telefon do prawników. I róbcie wszystko zgodnie z tym, co oni powiedzą – przestrzega Michał Jaworski.

Podmioty stosujące

Podmioty stosujące muszą mieć świadomość, że mogą stać się dostawcami, jeśli rozwijają własne aplikacje oparte na AI, nawet z wykorzystaniem gotowych narzędzi. 

– Firmy, które korzystają z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, muszą upewnić się, że te narzędzia są zgodne z przepisami AI Act, szczególnie w przypadku systemów wysokiego ryzyka. Niewiedza lub brak oceny ryzyka może prowadzić do poważnych konsekwencji. Warto więc współpracować ze sprawdzonymi partnerami. Pomogą oni wybrać profesjonalne technologie, dostarczane przez firmy godne zaufania i na pewno działające w zgodzie z prawem. Dodatkowo podmioty stosujące są zobowiązane m.in. do szkolenia pracowników korzystających z AI – wyjaśnia Michał Gołębiewski z Integrity Partners.

Narzędzia AI w firmie – używać czy nie używać?

AI Act to akt prawny o charakterze „szkieletowym”, co oznacza, że jego szczegóły będą doprecyzowywane przez liczne instrukcje i wytyczne. To może rodzić wiele pytań i skłaniać firmy do refleksji, czy w ogóle warto wdrażać systemy oparte na sztucznej inteligencji. 

– Obawy przed nieznanymi przepisami i potencjalnymi konsekwencjami prawnymi są zrozumiałe. Jednak rezygnacja z AI w firmie byłaby błędem. Sztuczna inteligencja to potężne narzędzie, które może znacząco przyspieszyć pracę, zautomatyzować rutynowe zadania i usprawnić wiele procesów biznesowych. Dzięki temu przyczynia się do wzrostu efektywności i innowacyjności. Kluczem jest jednak odpowiedzialne i świadome korzystanie z jej możliwości – komentuje Michał Gołębiewski z Integrity Partners.

Aby zminimalizować ryzyko, firmy powinny pamiętać o kilku kluczowych zasadach:

Korzystanie ze sprawdzonych i certyfikowanych narzędzi

Należy wybierać dostawców AI, którzy aktywnie pracują nad zgodnością z AI Act i innymi regulacjami, takimi jak RODO. Warto zwracać uwagę na rozwiązania, które oferują wbudowane funkcje compliance i bezpieczeństwa, a ich zgodność jest potwierdzona certyfikatami (np. ISO/IEC 42001).

Ograniczanie ryzyka uczenia modelu na danych firmowych

Każda firma powinna upewnić się, że używane narzędzia AI nie wykorzystują wprowadzanych przez pracowników danych do uczenia ogólnych modeli, co mogłoby prowadzić do wycieku poufnych informacji. Istotne jest stosowanie rozwiązań, które gwarantują prywatność danych i ich separację.

Zwracanie uwagi na uprawnienia użytkowników

Administratorzy IT powinni starannie zarządzać uprawnieniami dostępu do systemów AI w firmie. Zapewnienie, że pracownicy mają dostęp tylko do tych funkcji i danych, które są im niezbędne do wykonywania obowiązków, minimalizuje ryzyko nieuprawnionego użycia lub naruszenia bezpieczeństwa.

Szkolenie pracowników korzystających z AI 

Kluczowe jest edukowanie personelu z zakresu bezpiecznego i zgodnego z polityką firmy korzystania z narzędzi AI. Pracownicy muszą rozumieć zarówno korzyści, jak i potencjalne ryzyka związane z AI, a także zasady odpowiedzialnego korzystania z technologii, szczególnie w kontekście ochrony danych i prywatności.

Monitorowanie użycia nieautoryzowanych narzędzi

Warto zwracać uwagę także na to, z jakich narzędzi AI korzystają pracownicy. Wiele dostępnych publicznie rozwiązań AI nie spełnia standardów bezpieczeństwa i prywatności wymaganych w środowisku biznesowym. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie jasnych zasad dotyczących użycia zatwierdzonych narzędzi AI i monitorowanie ich przestrzegania.

Firmy stoją dziś przed wyborem: mogą potraktować regulacje jako przeszkodę albo jako szansę. Świadome i odpowiedzialne podejście do systemów AI, zgodne z nowymi przepisami, to nie tylko sposób na uniknięcie problemów prawnych. To przede wszystkim budowanie zaufania wśród klientów i partnerów. Zaufania opartego na transparentności, bezpieczeństwie i etyce.

Cała rozmowa z Michałem Jaworskim na temat AI Act dostępna jest na kanale IntegriTV.

Czytaj więcej